Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej
13 urodziny manhattanu

Nie Tylko Metropolia Prowadzi:  Artur Kiełbasiński

Granica powiatu to koniec dobrej jezdni. Czy drogi wojewódzkie da się wyremontować całościowo?

Gdybyśmy mieli wyremontować nawierzchnię jednej drogi wojewódzkiej, to inni mieszkańcy mogliby zapytać: dlaczego tylko tę jedną? - mówił wicemarszałek województwa pomorskiego Ryszard Świlski w programie Nie Tylko Metropolia.

Pokaż więcej audycji

Gośćmi Artura Kiełbasińskiego byli Ryszard Świlski (wicemarszałek województwa pomorskiego), Michał Pasieczny (burmistrz Rumi) i Jacek Pauli (burmistrz Skarszew).

GRANICA SAMORZĄDU ORAZ JAKOŚCI DROGI

Prowadzący zwrócił uwagę na problem nierównego standardu dróg łączących samorządy. Często granica między powiatami jest również granicą, która oddziela drogi o dobrym i złym standardzie jakości. - Czy jesteśmy w stanie zapobiegać takim sytuacjom, że granica administracyjna nie będzie granicą dobrej jakości? - pytał Artur Kiełbasiński.

- Kiedy podejmujemy decyzje inwestycyjne, to często chciałoby się zrobić inwestycję na drodze wojewódzkiej od pierwszego do ostatniego kilometra, ale to nie jest możliwe - odpowiedział wicemarszałek Ryszard Świlski. - Dróg wojewódzkich mamy ponad 1700 km. Gdybyśmy mieli wyremontować nawierzchnię jednej drogi wojewódzkiej, która ciągnie się przez trzy powiaty i ma w swoim zasięgu ponad 60km, to inni mieszkańcy województwa mogliby powiedzieć: czemu tylko tę jedną? Myślę, że to jest odpowiedź na to pytanie. Oczywiście kiedy podejmujemy decyzję dot. inwestycji w daną drogę wojewódzką, patrzymy na różne kryteria: na to jak dużo pojazdów na niej jeździ, jaki ona niesie potencjał rozwojowy, gospodarczy. Droga jest ekonomicznym kręgosłupem rozwoju.

- Jednak jest to dysonans, gdy jedziemy wyremontowaną drogą, a potem wpadamy na drogę o złym standardzie. Czy nie powinno być tak, że jeżeli kierujecie pieniądze na kolejne inwestycje, to czy ta droga nie powinna być dokańczana w ciągu następnych paru lat, tak by standard całego przejazdu się podnosił? - pytał prowadzący.

- Ma pan rację, ale wracamy - powiedział wicemarszałek. - Może nie w ciągu następnych dwóch-trzech lat, ale w kolejnych etapach wracamy. To nie tak, że zapominamy o konkretnych odcinkach danej drogi. Przykładem jest droga 214 czy 222. Niedługo rozpocznie się na tej drodze ogromny remont całego odcinka od Gdańska do Starogardu Gdańskiego. To jedna z większych inwestycji, ponad 70 mln zł.

KWESTIA DOBREGO KLIMATU

Remont odcinka Gdańsk-Starogard Gdański to bardzo ważna inwestycja dla Kociewia. Będzie udogodnieniem szczególnie dla mieszkańców Skarszew i Starogardu Gdańskiego, którzy pracują w Trójmieście.

- To kwestia bezpieczeństwa jest najważniejszym elementem który decyduje o naprawie. Tam jest bardzo dużo wypadków - mówi Jacek Pauli. - Wracając do kwestii dróg powiatowych. W tej mikroskali to często kwestia polityki prowadzonej przez włodarzy. Gmina Skarszewy przez kilkanaście lat nie angażowała się finansowo we wspólne inwestycje, ale zmieniliśmy politykę współpracy z radą miejską. Zadeklarowaliśmy wykorzystanie własnych środków, mimo, że jest to droga powiatowa, to angażujemy własne środki, bo wiemy, że nie da się wszystkiego spiąć w budżetach wojewódzkich. Dzięki temu mamy wspólne inwestycje, również takie, których nie było przez kilkanaście lat. To kwestia współpracy, rozmów i dobrego klimatu przy rozwiązywaniu ważnych dla mieszkańców problemów.

DROGA TRZECH POWIATÓW SZANSĄ NA INWESTYCJE W RUMI

Samorządowcy Rumi, Gdyni i Kosakowa ogłosili niedawno porozumienie w sprawie Drogi Trzech Powiatów, która ma przebiec w śladzie istniejącej drogi technicznej elektrociepłowni. Ma ona być szansą na rozwój gospodarczy dla wszystkich trzech samorządów. O szansach dla Rumi powiedział burmistrz Michał Pasieczny.

- Mamy 130 ha niezagospodarowanej powierzchni - powiedział burmistrz. - Logiczne jest to, że komunikacja jest niezbędna dla przemysłu i usług. Tereny nie przynoszą na razie dla miasta praktycznie żądnych dochodów w postaci podatków czy miejsc pracy. Projektowana droga będzie zakładała ścieżkę rowerową.

Harmonogram budowy dróg jest zaplanowany na sześć lat. - Sądzi pan, że zainteresowanie inwestorów pojawi się, gdy droga będzie gotowa czy może już pojawiają się takie sygnały? - pytał Artur Kiełbasiński.

- Zainteresowanie już się pojawia - odpowiedział burmistrz Rumi. - Ws. drogi wojewódzkiej nr 100 przez ostatnie pół roku miałem ponad 20 spotkań z potencjalnymi inwestorami, natomiast u nas jest jeszcze deficyt uzbrojenia, w przyszłym roku te tereny zostaną uzbrojone w wodociągi i kanalizację sanitarną, więc mam nadzieję, że w przyszłym roku pierwsi inwestorzy się pojawią.



Rafał Mrowicki

Komentarze

Radio Gdańsk © 2017