Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej

Śniadanie w Radiu Gdańsk Prowadzi:  Wojciech Suleciński

"Tych dzieci nie należy zabijać". Pomorscy politycy o ustawie "Za życiem"

Senat bez poprawek przyjął ustawę o wsparciu kobiet w ciąży i ich rodzin "Za życiem". - Ta ustawa to kpina - mówiła Ewa Lieder z Nowoczesnej. - Zapowiadamy, że jest to pierwszy krok - wyjaśniał Marcin Horała z PiS. Politycy dyskutowali w Śniadaniu w Radiu Gdańsk.

Pokaż więcej audycji

- Co kontrowersyjnego jest w tej sprawie, że debata była tak gorąca? - pytał Wojciech Suleciński gości Śniadania w Radiu Gdańsk: Magdalenę Błeńską z Kukiz 15, Ewę Lieder z Nowoczesnej, Marcina Horałę z PiS i senatora Leszka Czarnobaja z PO.  


- To oczywista sprawa, że rodzinom, którym urodziło się dziecko z głęboką niepełnosprawnością, jest potrzebna pomoc. Przez wiele lat te rodziny nie miały wsparcia lub wsparcie to było niewystarczające - mówiła Ewa Lieder. Dodała jednak, że: - Ta ustawa jest kpiną.

Zdaniem działaczki Nowoczesnej ustawa "Za życiem" jest kopią ustawy o świadczeniach z ubezpieczenia zdrowotnego i niewiele zmienia. Jak powiedziała, 4 tys. zł na dziecko z niepełnosprawnością dawane jednorazowo "jest rodzajem jałmużny, a nie realnej pomocy" i ma jedynie zagłuszyć wyrzuty sumienia posłów, którzy zgłaszają ustawę. 

"ZA ŻYCIEM", CZYLI PRZECIWKO ABORCJI?

- Czy fortunnym było, chociażby przez tytuł tej ustawy, wiązanie jej z dyskusją na temat nowelizacji prawa aborcyjnego? - dopytywał prowadzący audycję Wojciech Suleciński.

- Kiedy mówiliśmy o ustawie aborcyjnej, środowiska proaborcyjne mówiły, że trzeba wspierać rodziny, które borykają się z problemem niepełnosprawności. Chcemy wspierać, też jest źle - powiedział Marcin Horała. - Oczywiście, że ta ustawa nie wyczerpuje tematu. Zapowiadamy, że jest to pierwszy krok - dodał.

Przedstawiciel PiS stwierdził, że 4 tys. zł to kwota odczuwalna dla wielu rodzin, która może się przydać, gdy zajdzie np. potrzeba przystosowania mieszkania do obecności dziecka niepełnosprawnego. Horała stwierdził, że dziwi go "logika, według której, jeśli kwota jest za mała, to zagłosujmy przeciwko ustawie, która ją gwarantuje, żeby rodziny nie otrzymały niczego".

- Pan poseł mówi, że dziwi się takiej postawie. Ja przypomnę, że trudno mówić o jakiejkolwiek debacie. Ustawę przyjmuje Sejm w piątek o godzinie 14, o 15 odbywa się głosowanie w Senacie. Stawia się polskich parlamentarzystów pod ścianą i mówi "słuchaj, jak nie zagłosujesz za, to znaczy, że jesteś przeciwko życiu" - twierdził Leszek Czarnobaj.

Senator PO wskazywał na brak konsultacji z opozycją i organizacjami społecznymi i pracodawcami - cześć pieniędzy, stwierdził, pochodzi z funduszu pracy.

"TYCH DZIECI NIE NALEŻY ZABIJAĆ"

- W zeszłym roku w Polsce wykonano 1050 legalnych aborcji, z czego 50 to były aborcje ratujące życie, a jedna została wykonana ze względu na czyn zabroniony. Natomiast 1000 aborcji to były aborcje wykonane z uwagi na podejrzenie choroby, najczęściej zespołu Downa. Tych dzieci nie należy zabijać - apelowała Magdalena Błeńska, która przypomniała, że PiS odrzucił poprawkę do ustawy "Za życiem", mówiącą o zakazie przeprowadzania tzw. aborcji eugenicznej.

- Ta poprawka nie była dobrym pomysłem, bo ma to być ustawa dotycząca pomocy rodzinom. Jeżeli dorzucalibyśmy do niej rozwiązania karne, to być może jej przeciwnicy by ją storpedowali - odpowiedział Marcin Horała.

4 TYSIĄCE ZŁOTYCH Z TYTUŁU URODZENIA UPOŚLEDZONEGO DZIECKA

Ustawa przewiduje jednorazowe wsparcie w wysokości 4 tysięcy złotych z tytułu urodzenia żywego dziecka, u którego zdiagnozowano ciężkie i nieodwracalne upośledzenie albo nieuleczalną chorobę zagrażającą jego życiu. Świadczenie ma być wypłacane bez względu na dochód w rodzinie i pod warunkiem, że matka była pod opieką lekarza od 10 tygodnia ciąży. Dokument czeka teraz na podpis prezydenta.

Zachęcamy do wysłuchania dyskusji polityków, w której oprócz tematu ustawy "Za życiem" poruszono m.in. sprawy Trybunały Konstytucyjnego oraz wpływu reformy edukacji na działania samorządów.


puch

Komentarze

Radio Gdańsk © 2017