Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej

Śniadanie w Radiu Gdańsk Prowadzi:  Wojciech Suleciński

"Dla mnie nie ma zmiłuj". Ostra dyskusja o emeryturach funkcjonariuszy PRL

Jak obecne pokolenie powinno traktować ludzi z PRL-owską przyszłością? To pytanie, które podgrzało atmosferę w audycji Śniadanie w Radiu Gdańsk. Do ostrej wymiany zdań doszło przede wszystkim między przedstawicielką Prawa i Sprawiedliwości oraz posłem Platformy.

Pokaż więcej audycji

Gośćmi Wojciecha Sulecińskiego byli: Agata Żemetro z Kukiz'15, Ewa Lieder z Nowoczesnej, Dorota Arciszewska-Mielewczyk z PiS oraz Jerzy Borowczak z PO.


- Czy zgoda społeczna dotycząca potępienia PRL ma oznaczać zgodę na zmiany, dotyczące obniżenia emerytur? (funkcjonariuszom z czasów PRL red.) - pytał Wojciech Suleciński.

- To, co można było zrobić, zrobiliśmy w 2009 roku. W tym już nie trzeba więcej grzebać - mówił stanowczo Jerzy Borowczak. Poseł PO zaznaczył, że większość działaczy Solidarności dostała już odszkodowania. - 75 tys. "solidarnościowców" dostało odszkodowania za stan wojenny do 2008 roku. To kosztowało Skarb Państwa 1,5 mld złotych. Oczywiście, są jeszcze ludzie, którzy walczyli o wolną Polskę, a nie zostali wynagrodzeni. Trzeba ich szukać przez struktury Solidarności.

"ZAWSZE RZUCIMY JAKIŚ KIJ W MROWISKO"

Zdaniem Borowczaka dyskusje o karaniu funkcjonariuszy PRL nie służą niczemu dobremu. - Zawsze wrzucimy jakiś kij w mrowisko, żeby dyskutować o UBekach. Chciałbym, żeby rozliczono tych z lat 50., ale nie zdążyliśmy. Tych, którzy mordowali - zaznaczył gość audycji.

- To trzeba było rozliczyć, bo Jaruzelskiego chowaliście z orkiestrą - zripostowała Dorota Arciszewska-Mielewczyk z PiS.

- To był prezydent wybrany przez demokratyczny Sejm - odpowiedział Borowczak.

- To jest uwłaczające dla ludzi, którzy przeżyli te traumę - skomentowała Dorota Arciszewska-Mielewczyk.

- To był Sejm kontraktowy - wtrąciła Agata Żemetro z Kukiz'15.

- Pan (Borowczak red.) w ten kontrakt wszedł - dodała posłanka PiS.

- Zdecydowaliśmy, że nie przelewamy polskiej krwi na ulicach, tylko siadamy do stołu i rozmawiamy - odpowiedział wyraźnie poddenerwowany Borowczak.

- Jest grupa ludzi, która ma inne zdanie - ripostowała przedstawicielka PiS.

- Możecie mieć, ale nie negujcie tego wszystkiego. Nie mówcie, że zrobiliśmy źle. Bracia Kaczyńscy byli przy Okrągłym Stole. To oni ustawiali tę politykę - kontynuował Borowczak. - Dlaczego wy dzisiaj to atakujecie? Dlaczego wy to zwycięstwo chcecie pogrzebać? Chcecie swojego zwycięstwa? O co wam chodzi? - dopytywał poseł Platformy.

- Ja o Rzymie, pan Borowczak o Krymie. Miszmasz, groch z kapustą - skomentowała Arciszewska-Mielewczyk. - Jeżeli chodzi o tamte czasy,, to dla mnie nie ma zmiłuj dla przestępców stanu wojennego. To, co powiedział pan Borowczak jest dowodem na to, że dzisiaj stoją ramię w ramię z tymi, którzy wówczas ferowali wyroki - dodała posłanka PiS.

- To są właśnie kłamstwa PiS - zaprotestował Borowczak.

- Chciałabym być pewna, że osoby, które były na studiach czy w instytucjach, które miały kształcić pracowników służb - żeby te osoby nie zostały skrzywdzone. To byli młodzi ludzie, którzy po prostu się znaleźli się w tej sytuacji - zaznaczyła Dorota Arciszewska Mielewczyk.




mmt

Komentarze

Radio Gdańsk © 2017