Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej
Kultura
Jedna z więźniarek Helena Jarocka z mężem. Obok barak, w którym przebywały kobiety. Jedna z więźniarek Helena Jarocka z mężem. Obok barak, w którym przebywały kobiety. źródło: Muzeum Stutthof
  • Czwartek,

    16 marca 2017

    18:00

Pierwsza książka o więźniarkach ze Stutthofu. Pomogły w jej powstaniu licealistki z Gdyni

Niektóre z kobiet, które trafiły do obozu koncentracyjnego Stutthof były w ich wieku. Teraz one, będąc uczennicami Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni, pomogły w przygotowaniu książki z relacjami sześciu więźniarek.
"Stutthof w kobiecych narracjach" to pierwsza publikacja w całości poświęcona relacjom kobiet, które przeżyły uwięzienie w tym obozie koncentracyjnym.

"NIE KAŻDY W NASZYM WIEKU MOŻE COŚ TAKIEGO ZROBIĆ"

11 uczennic Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni opracowało archiwalne relacje sześciu więźniarek, które znalazły się w książce "Stutthof w kobiecych narracjach". Na pomysł wpadła kustosz Wirginia Węglińska, która naukowo zajmuje się opracowywaniem historii kobiet w Stutthofie. - Znalazłam archiwalne relacje, ale nie miałam czasu na transkrypcję tekstu. Wtedy zwróciłam się o pomoc do dwóch nauczycielek z Gdyni, które zachęciły do współpracy swoje uczennice.

Dziewczyny poświęciły miesiąc zeszłorocznych wakacji, aby przygotować tekst do książki. Nie żałują. Są dumne ze swojej pracy. - Nie każdy w naszym wieku coś takiego może zrobić - mówi Maja Klawiter z III klasy matematyczno-fizycznej.

"CZUŁAM SMUTEK I WSPÓŁCZUCIE, BO TO BYŁO PIEKŁO"

- Nasze polonistki wysłały nam mailem zapiski więźniarek i my je przepisywałyśmy, żeby można było je edytować. Niektóre relacje przygotowywała jedna osoba, inne nawet trzy - dodaje Natalia Grzech z II klasy matematyczno-geograficznej.

- To było pierwsze moje zetknięcie z takim źródłem. Dzięki temu zrozumiałam, że historia to są ludzie, którzy mają swoje emocje. Teraz dużo łatwiej jest mi rozumieć różne wydarzenia - podkreśla Anna Korytowska z II klasy humanistycznej. - Mogłam wczuć się w to, co czuły tamte kobiety i było to naprawdę przerażające. Czułam smutek i współczucie, bo to było piekło - opowiada Natalia Grzech.

promocja ksiazki alo w gdyni 9032017
Premiera publikacji w Akademickim Liceum Ogólnokształcącym w Gdyni 9 marca 2017 r. źródło: 1alo.org

RELACJE SZEŚCIU WIĘŹNIAREK

Publikacja zawiera wspomnienia sześciu kobiet - czterech Polek, Rosjanki i litewskiej Żydówki. - Te relacje wzajemnie się przenikają i uzupełniają. Przeleżały w archiwach kilkadziesiąt lat. Teraz nadszedł czas by oddać im głos - mówi Wirginia Węglińska. Podkreśla, że wybrała wspomnienia Polek, które miały wcześniej doświadczenia z konspiracji. W obozie starały się nie tylko przetrwać, ale także wspierać inne kobiety. Organizowały tajne nauczanie i drużynę harcerską.

Dzięki wspomnieniom zebranym w latach 60. ubiegłego wieku czytelnik poznaje żeńską część obozu. Po kilkunastu latach relacje są już bardziej wyważone i zdystansowane. Nie są jednak pozbawione dramatyzmu i cierpienia. Dzięki książce można pokazać wszystkie etapy życia obozowego - przyjazd do Stutthofu, odebranie ubrań, pozbawienie tożsamości i nadanie numeru, upokarzające badania ginekologiczne, życie w obozie (pracę, wielogodzinne apele i drastycznie małe racje żywnościowe), działania konspiracyjne, śmierć, marsz śmierci i procesy zbrodniarzy po wojnie.

Książka powstała pod nadzorem kustosz Muzeum Stutthof Wirginii Węglińskiej oraz nauczycielek Marzeny Dworak i Anity Rzeszkowskiej. Publikację można kupić w Muzeum Stutthof.

Posłuchaj wywiadu z trzema współautorkami



Marzena Bakowska

Komentarze

Lubiana B Kult

Radio Gdańsk © 2017