Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej
http://citymotors.pl_w
Wiadomości
Zwierzę było martwe i pogryzione Zwierzę było martwe i pogryzione Fot. Andrzej Bołkowski
  • Wtorek,

    10 stycznia 2017

    16:35

Martwy szakal w lesie k. Sztumu. Leśnicy przypuszczają: Mogły zagryźć go wilki

Do zwierząt, które można spotkać w pomorskich lasach dołączył szakal. Martwe zwierzę znaleziono pod koniec roku na terenie leśnictwa Wilki, nieopodal miejscowości Węgry w powiecie sztumskim. Potwierdzają to pracownicy Nadleśnictwa Kwidzyn i dodają: znalezionego szakala zagryzł inny drapieżnik.
Pracownicy Nadleśnictwa Kwidzyn 30 grudnia dostali informację, że w lesie zauważono "dziwnego lisa" albo "małego wilka". Na miejsce udał się leśnik Andrzej Bołkowski i od razu stwierdził, że to szakal. Charakterystyczną cechą tego gatunku jest zrośnięcie opuszków środkowych palców przednich łap.

szakalFot. Andrzej Bołkowski


Zwierzę było martwe i nosiło znaki walki z innym drapieżnikiem.

SZAKAL WZBUDZIŁ SENSACJĘ

Leśnicy o sprawie poinformowali Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych w Gdańsku, Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Gdańsku i powiatowego lekarza weterynarii.

Informacja trafiła też do Instytutu Badania Ssaków PAN w Białowieży. Dyrektor IBS Rafał Kowalczyk potwierdził, że martwym zwierzęciem jest szakal złocisty. Wiadomość wzbudziła taką sensację, że z prośbą o próbki tkanki i sierści szakala odezwały się także Wydział Genetyki i Biotechnologii Uniwersytetu Warszawskiego i Stowarzyszenie dla Natury "Wilk".

WILKI ZAGRYZŁY SZAKALA?

Znalezione zwierzę okazało się 3-4 letnim samcem, o wadze ok. 14 kg. Było całe pogryzione, więc - jak przypuszczają naukowcy - przed śmiercią walczyło z innym drapieżnikiem. - Na terenie, gdzie został znaleziony szakal od pewnego czasu obserwujemy bytność 2 wilków, więc mogą być to domniemani sprawcy śmierci szakala złocistego - dodają leśnicy.

Teraz pracownicy IBS planują dalsze badania, które mają odpowiedzieć na pytanie, skąd przywędrował szakal. Wiadomo jednak, że zwierzę leżało w lesie około dwóch tygodni.

mich

Komentarze

Radio Gdańsk © 2017