Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej
13 urodziny manhattanu_w
Wiadomości
Protestujący rodzice grali na bębnach przed budynkiem Pomorskiego Kuratorium Oświaty. Niektórzy przyszli z dziećmi. Protestujący rodzice grali na bębnach przed budynkiem Pomorskiego Kuratorium Oświaty. Niektórzy przyszli z dziećmi. Fot. Radio Gdańsk/Rafał Mrowicki
  • Środa,

    08 lutego 2017

    20:11

Grali na bębnach przeciw reformie edukacji. "To najgłośniejsza z możliwych form protestu"

Grając na bębnach protestowali przeciwko reformie systemu edukacji. Przed budynkiem Pomorskiego Kuratorium Oświaty w Gdańsku zebrali się członkowie stowarzyszenia Strajk Obywatelski. - To wsparcie dla nauczycieli, ale przede wszystkim dla idei referendum - mówiła jedna z protestujących.
Przedstawiciele Strajku Obywatelskiego sprzeciwiali się zmianom grając na bębnach pod budynkiem Pomorskiego Kuratorium Oświaty w Gdańsku. Grupa kilkudziesięciu rodziców domagała się referendum w sprawie reformy oraz konsultacji społecznych. Byli to głównie rodzice, którzy nie chcą ośmioklasowej szkoły podstawowej i likwidacji gimnazjów. Domagają się referendum w sprawie reformy oświaty i konsultacji społecznych.

- Protestujemy przeciwko złej reformie oświaty. To wsparcie dla nauczycieli, ale przede wszystkim dla idei referendum. Chcemy żeby społeczeństwo się wypowiedziało. Chcemy żeby rząd respektował opinie ekspertów. Rozpoczęliśmy zbiórkę podpisów - mówiła jedna z protestujących matek. Jak dodała, zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum potrwa do końca marca.

"EDUKACJA PODSTAWĄ WSZYSTKIEGO"

- Ja walczę o normalne kształcenie prawnuczki i prawnuków. Oświata i edukacja jest podstawą wszystkiego. Jak ich wykształcimy, taką oni zapewnią nam przyszłość. Jak zmarnujemy edukację to cała reszta pójdzie w diabły - mówił jeden z demonstrantów. - Chcę, by następne pokolenia mogły kształcić się normalnie. Od edukacji wszystko się zaczyna.

- To chyba najgłośniejsza z możliwych form protestów. Bębny, marakasy, to widać i słychać - uzasadniał bębniący sprzeciw jeden z demonstrujących ojców. - Ten protest powinien dotrzeć do ministerstwa. Tam powinni to usłyszeć i tę reformę przemyśleć. Nawet jeżeli uznamy, że demokratycznie wybrany rząd ma prawo wprowadzać reformy, to one powinny być jak najmniej inwazyjne dla społeczeństwa.

Demonstrujący zbierali podpisy pod wnioskiem o referendum w sprawie zmian w oświacie. Podpisywać można się do końca marca.
Rafał Mrowicki

Komentarze

Radio Gdańsk © 2017