Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej
Lubiana W
Wiadomości
Robert Górski w roli tytułowego Prezesa. Robert Górski w roli tytułowego Prezesa. Fot. Youtube
  • Środa,

    15 lutego 2017

    11:48

Ucho Prezesa wraca. Politolog komentuje: "W społeczeństwie jest zapotrzebowanie na taki humor"

Po kilku tygodniach przerwy wraca internetowy miniserial "Ucho Prezesa". W środę premiera piątego odcinka hitowej produkcji. - Jest zapotrzebowanie na tego typu humor w społeczeństwie. To świeżość w sposobie przedstawiania najważniejszych osób w kraju - ocenia politolog Andrzej Skiba.
Już w środę 15 lutego premiera piątego odcinka serialu, jednak na innych zasadach niż dotychczas. Premierowe odcinki będzie można obejrzeć na płatnym serwisie Showmax.com. Następne 10 odcinków pojawi się na nim w kolejne czwartki, a w poniedziałki będą ogólnodostępne na youtube'owym kanale "Ucha Prezesa".

Pomysłodawcą miniserialu jest Robert Górski z Kabaretu Moralnego Niepokoju. Satyryk wciela się w tytułową postać prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, a towarzyszący mu aktorzy parodiują polityków z jego bliskiego otoczenia, ukazując bohaterów polskiego życia politycznego z prześmiewczej perspektywy.

SKRÓCENIE DYSTANSU

Serial stał się bardzo popularny wśród Polaków, którzy po premierze pierwszego odcinka z niecierpliwością wyczekiwali na kolejne. Co jest przyczyną fenomenu "Ucha Prezesa"? - Osoby, które są w nim parodiowane, zajmują najwyższe stanowiska w państwie. Z jednej strony skraca to dystans między władzą a społeczeństwem, a z drugiej - budzi emocje. Ociepla wizerunek takich osób jak Jarosław Kaczyński. Dobra satyra może pokazywać błędy władzy, które są lepiej dostrzegane przez przeciwników obozu rządzącego - mówi politolog Andrzej Skiba z Instytutu Debaty Publicznej.

"ZBYT KORZYSTNE"

"Ucho Prezesa" jest również szeroko komentowane przez polityków. Odniósł się do niego sam Jarosław Kaczyński. - Dobrze, że się śmieją, bo trzeba się śmiać. A że się śmieją ze mnie - no cóż - sam się wepchnąłem - mówił niedawno prezes Prawa i Sprawiedliwości na antenie Radia Szczecin.

Bardziej negatywne komentarze słychać po stronie opozycji. Stefan Niesiołowski, poseł Europejskich Demokratów, skrytykował "Ucho Prezesa". Według niego, serial przedstawia Jarosława Kaczyńskiego w zbyt korzystnym świetle. - To tylko część opinii, które się pojawiają. Warto przypomnieć posłowi Niesiołowskiemu, że aktor, który wciela się w rolę prezesa, wcześniej grał Donalda Tuska. To nie jest działanie, które jest ukierunkowane na jedną formację, to humor i satyra z każdej władzy - mówi Andrzej Skiba w rozmowie z Radiem Gdańsk.

ŚWIEŻOŚĆ FORMY

Pierwszy odcinek "Ucha Prezesa" ma już ponad 7 milionów odsłon na YouTube, a fanpage serialu na Facebooku ma ponad 160 tysięcy polubień.

Zdaniem Andrzeja Skiby, na popularność "Ucha Prezesa" ma wpływ kilka elementów. - Pierwszy jest czysto techniczny. Jeżeli coś jest dostępne na YouTube, to łatwo to odtworzyć na laptopie czy smartfonie i można to szybko obejrzeć. Druga rzecz to długość odcinków. Zapoznanie się ze stosunkowo krótkim materiałem nie zajmuje dużo czasu, stąd więcej osób może chcieć na niego zerknąć. Trzecia kwestia - program dotyczy osób, które pełnią ważne urzędy w państwie. Można mieć różne poglądy, bo na tym polega demokracja, ale Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz budzą duże emocje w społeczeństwie, ludzi interesuje, jak zostaną pokazani. Czwarta kwestia to zapotrzebowanie na tego typu humor w społeczeństwie, które znajduje ujście w tej produkcji. Piąty argument to pewnego rodzaju świeżość w sposobie przedstawiania najważniejszych osób w kraju. Jeżeli coś jest nowe, ogólnodostępne i porusza ważne kwestie, to siłą rzeczy zdobywa dużą popularność - ocenia politolog.

POZIOM PRODUKCJI

Wprowadzenie odpłatności może nieco wpłynąć na popularność serialu. - Popularność tej produkcji będzie uzależniona z jednej strony od jej dostępności, a więc również od tego, czy odcinki będą darmowe czy płatne. Wiele zależy też od poziomu humoru, a zarazem od rzeczowości omawianej produkcji.

Jako przykład politolog podaje amerykański serial "House of Cards", na którego kolejne sezony fani na całym świecie czekają z niecierpliwością.

Rafał Mrowicki/mich

Komentarze

Radio Gdańsk © 2017