Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej
Lubiana W
Wiadomości
Rodzina Krzysztofa H. wynajęła biuro detektywistyczne Krzysztofa Rutkowskiego, które miało znaleźć dowody na zorganizowanie pułapki na nauczyciela. Rodzina Krzysztofa H. wynajęła biuro detektywistyczne Krzysztofa Rutkowskiego, które miało znaleźć dowody na zorganizowanie pułapki na nauczyciela. Fot. Radio Gdańsk/Przemysław Woś
  • Piątek,

    03 marca 2017

    11:09

Wyrok surowszy niż chciała prokuratura. Nauczyciel z Miastka trafi do więzienia

Trzy i pół roku więzienia dla nauczyciela z Miastka. Krzysztof H. ugodził nożem znajomego żony. Wyrok jest surowszy niż chciała prokuratura.

Sprawa miała związek z konfliktem nauczyciela z żoną. Małżeństwo się rozpadło, a Krzysztof H. miał pretensje do żony. Głównie o znajomości, których nie akceptował. Doszło do konfliktu ze znajomym żony Karolem K.

UGODZIŁ NOŻEM I UCIEKŁ

W czerwcu 2016 roku Krzysztof H. przyjechał na spotkanie z Karolem K. Mimo, że był pijany, prowadził samochód. Podczas spotkania doszło do sprzeczki. Nauczyciel angielskiego ugodził mężczyznę nożem w klatkę piersiową i uciekł z miejsca zdarzenia. Prokuratura chciała dla Krzysztofa H. dwóch lat więzienia. Sąd uznał, że zdarzenie było zaplanowane i brutalne, a cios mógł poważnie zagrażać zdrowiu poszkodowanego. Skazał nauczyciela na trzy i pół roku więzienia. Uniewinnił go jedynie od zarzutów o kierowanie gróźb karalnych wobec byłej żony i jej znajomego. Nauczyciel ma też zakaz zbliżania się do Karola K. na odległość mniejszą niż 50 metrów. Wyrok nie jest prawomocny.

BĘDZIE APELACJA

Obrońca nauczyciela zapowiedział złożenie apelacji. Sąd nakazał też Krzysztofowi H. wypłacenie 15 tysięcy złotych nawiązki poszkodowanemu mężczyźnie. Orzekł też czteroletnią utratę prawa jazdy dla skazanego. Rodzina Krzysztofa H. wynajęła biuro detektywistyczne Krzysztofa Rutkowskiego, które miało znaleźć dowody na zorganizowanie pułapki na nauczyciela. Mężczyzna miał paść ofiarą intrygi, która miała sugerować, że napadł na znajomego żony. Sąd jednak nie znalazł na to żadnych dowodów.

 

Przemysław Woś/mili

Komentarze

Radio Gdańsk © 2017