Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej
13 urodziny manhattanu_w
Wiadomości
Zimowy "kac", jak sobie z nim poradzić? Zimowy "kac", jak sobie z nim poradzić? Fot. pixabay.com
  • Poniedziałek,

    20 marca 2017

    09:43

Przesilenie wiosenne, czyli "zimowy kac". Jak sobie z nim poradzić?

Po długiej, ciemnej i ciągnącej się zimie, każdy z nas z wytęsknieniem czeka na cieplejsze dni i pierwsze promienie wiosennego słońca. Ale zmęczonemu "snem zimowym" organizmowi brakuje energii i witalności.
Gdy wreszcie dni stają się dłuższe, a kalendarz jednoznacznie wskazuje, że nastała wiosna, zamiast budzić się do życia, czujemy osłabienie, spadek sił i możliwości. Mamy problem z koncentracją, jesteśmy rozleniwieni, senni, czasem rozdrażnieni. Może to oznaczać, że dotknęło nas wiosenne przesilenie.

CZYM JEST PRZESILENIE I JAKIE SĄ JEGO PRZYCZYNY

Przesilenie wiosenne nazywane inaczej syndromem zmęczenia wiosennego jest niczym innym, jak buntem naszego organizmu, który po długiej i leniwej zimie domaga się odpoczynku i regeneracji.

Jak podaje Centrum Badania Opinii Społecznej, ponad połowa Polaków reaguje na zmianę pór roku spadkiem formy i zaostrzeniem różnych dolegliwości. Podczas jesiennych i zimowych miesięcy organizm przyzwyczaja się bowiem do mniejszej aktywności i braku światła. Nietrudno więc dziwić się temu, że gdy przychodzi wiosna, odczuwamy gwałtowny spadek formy. Odczuciu osłabienia organizmu nie sprzyja również charakterystyczna dla tego okresu zmienna pogoda, wahania ciśnienia, a także nieprawidłowa dieta oraz stres.

JAKIE SĄ OBJAWY WIOSENNEGO PRZESILENIA

Skutki przesilenia wiosennego najbardziej odczujemy w marcu i kwietniu - w tych miesiącach nasz organizm może mieć problemy, które trudno będzie nam zignorować. Objawami przesilenia mogą być: ogólne osłabienie, ciągłe zmęczenie, senność, zmniejszony apetyt, bóle głowy, a także słaba koncentracja, niejasne myślenie, rozdrażnienie czy mniejsza odporność na stres.

- Przestawienie się z okresu zimowego na wiosenny to ogromny wysiłek dla organizmu - mówi prof. Jacek Przybylski, fizjolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Mimo że spadek formy związany z wkraczaniem w nową porę roku nie trwa wiecznie, warto wiedzieć jak walczyć z towarzyszącymi mu słabościami.

stokrotki 5c8Fot. pixabay.com


JAK WALCZYĆ O FORMĘ

Aby jak najłagodniej odczuć dolegliwości, które towarzyszą przesileniu wiosennemu, należy przede wszystkim zadbać o odpowiednią dietę, a także właściwą dawkę odpoczynku i snu. Brytyjscy naukowcy przekonują, że kluczowe znaczenie ma dieta bogata w witaminy, sole mineralne i kwasy omega-3.

- Można stosować witaminy czy suplementy bogate w witaminy, które działają bardziej jak placebo, ale mamy poczucie wzmocnienia, większej energii  - przekonuje Dr Piotr Grylas specjalista chorób wewnętrznych i kardiolog znany z popularnej telewizji śniadaniowej jako "Dr Piotr Radzi". Starajmy się więc, aby w naszym jadłospisie nie zabrakło owoców i warzyw szczególnie tych zawierających witaminy A, C i E , takich jak szpinak, brokuły, marchew, papryka,pomidory czy cytrusy. Kwasy omega-3 znajdziemy przede wszystkim w rybach, szczególnie w łososiu,śledziu czy makreli, ale także w orzechach, migdałach, maśle, oleju sojowym czy rzepakowym, nasionach lnu i pestkach dyni.

IDŹ NA TRENING ALBO SPACER

Aby cieszyć się lepszym samopoczuciem istotny jest również wysiłek fizyczny, który wpływa pozytywnie na nasze funkcjonowanie dzięki wyzwalającym się endorfinom, czyli hormonom szczęścia. Nie od dziś wiadomo, że w zdrowym ciele, zdrowy duch, dlatego warto zmobilizować się w tym okresie choćby do niewielkiego wysiłku czy ruchu na świeżym powietrzu.

- Możemy odczuwać przesilenie wiosenne. Najlepszym remedium na to jest ruch, ruch i jeszcze raz  ruch -  radzi dr Piotr.

Spadek formy i gorsze samopoczucie w dużej mierze spowodowane są brakiem naturalnego światła, którego w czasie zimy brakowało. W miarę możliwości powinniśmy więc korzystać ze słonecznych dni, nie przepracowywać się, a także znaleźć chwile na relaks ciała i umysłu w ulubiony dla nas sposób.

- Najważniejsze aby przemóc tę niechęć, senność i lenistwo - przekonuje dr Grylas.

I pamiętajmy, że czas przesilenia, nazywany żartobliwie "zimowym kacem", jak każdy kac, w końcu minie.


Katarzyna Hirsz/puch

Komentarze

Radio Gdańsk © 2017