O niewchodzenie na zamarznięte wody Motławy apelują przedstawiciele Urzędu Morskiego w Gdyni. Jak podkreśla dyrektor Anna Stelmaszyk-Świerczyńska, są to formalnie wody portowe, na których obowiązują ustawowe zakazy – między innymi wchodzenia i wjeżdżania.
– Na razie są to działania ostrzegawcze, czyli apele, żeby nie wchodzić na lód. Wzdłuż Motławy rozwieszone są informacje, że jest to niebezpieczne i zakazane przepisami prawa. Natomiast w związku z tym, że temperatury zbliżają się do zera i zagrożenie drastycznie wzrasta, myślimy również o podjęciu – wspólnie z policją – akcji mandatowania osób, które nadal nie będą przestrzegać obowiązujących zakazów – mówi Anna Stelmaszyk-Świerczyńska, dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni.
Dlaczego tabliczki na Motławie? ❄️🚫 Skuta lodem Motławie kusi, ale na zamarzniętej rzece kryje się śmiertelne ryzyko….
Opublikowany przez Gdański Ośrodek Sportu Czwartek, 5 lutego 2026
Za złamanie zakazu grozi grzywna. Równocześnie służby ratownicze apelują o zachowanie szczególnej ostrożności nad Zatoką Gdańską. Z powodu utrzymujących się ujemnych temperatur w strefie przybrzeżnej Bałtyku pojawił się lód. Mimo licznych ostrzeżeń, wciąż nie brakuje osób wchodzących na zamarzniętą taflę. Czy warto ryzykować? O to przechodniów pytał nasz reporter.
Posłuchaj:
Ratownicy przypominają, że w przypadku załamania się lodu i wpadnięcia do lodowatej wody czas na skuteczną reakcję jest bardzo krótki, a szanse na samodzielne wydostanie się z przerębla – niewielkie.
Sebastian Kwiatkowski/Karol Pius/mp





