Prof. dr hab. Edyta Szurowska: Przyszłość radiologii to współpraca lekarza ze sztuczną inteligencją

prof. Edyta Szurowska, prorektor GUMed
fot. Joanna Matuszewska

Szacuje się, że około 80% diagnoz w medycynie jest stawianych na podstawie badań obrazowych. W neurochirurgii natomiast  wynosi blisko 100 procent. O znaczeniu badań radiologicznych dla nauki i praktyki klinicznej mówiła w Radiu Gdańsk prof. dr hab. Edyta Szurowska. Prorektor ds. klinicznych Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego jest specjalistką w zakresie radiologii, kieruje zakładami radiologii w GUMed i Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku.

W rozmowie z Joanną Matuszewską tłumaczyła, jak przez ostatnie lata zmieniła się polska radiologia, jakie technologie są stosowane w badaniach naukowych i praktyce klinicznej.

– Największy postęp w ostatnich latach dokonał się w obrazowaniu udarów mózgu. Mamy np. perfuzję w TK, gdy podczas badania podawany jest kontrast i obserwujemy jakie jest unaczynienie. Widać wtedy, które części tkanki mózgowej mają je ograniczone, lub są go pozbawione. Tak dzieje się m.in w udarach niedokrwiennych mózgu. Dzięki temu obrazowaniu lekarz wie, jakie leczenie zastosować. Wie też, czy chory kwalifikuje się do trombektomii mechanicznej, czy jego tkanka mózgowa jest do uratowania – tłumaczyła prof. Szurowska. Wyjaśniała również na czym polegają badania radiologiczne oparte na spektroskopii, dyfuzji czy tzw. badania funkcjonalne.

W audycji mowa była też o przyszłości radiologii i roli sztucznej inteligencji w diagnostyce obrazowej.

– Sztuczna inteligencja, bazy danych medycznych- to jest przyszłość. Będziemy z tego korzystać, to nieuniknione, bo liczba badań radiologicznych rośnie a liczba radiologów jest niewystraczająca. Na razie to są jedynie programy wspomagające pracę lekarzy. Zaczynamy na przykład wykorzystywać to, że sztuczna inteligencja potrafi ustawić priorytety dotyczące opisywania np. zdjęć rentgenowskich.

Jeśli jest podejrzenie zmiany patologicznej, system ustawi to badanie na początku listy do opisu przez lekarza. My w Gdańsku jeszcze takiego programu nie mamy, ale bardzo bym chciała go mieć w swoim zakładzie. Mielibyśmy pewność, że pilne badania trafią na początek listy – mówiła profesor.

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj