Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej
Euro U21
Sport
Derbowe trzy punkty dla Lechii, Arka jednak nie oddała ich bez walki. Fot. Arka Gdynia SSA Derbowe trzy punkty dla Lechii, Arka jednak nie oddała ich bez walki. Fot. Arka Gdynia SSA
  • Wtorek,

    18 kwietnia 2017

    18:58

„To prestiżowy mecz, ale za derby też są tylko trzy punkty”. Komentujemy, analizujemy – i wciąż żyjemy Wielkimi Derbami Trójmiasta [PIŁKARSKI WTOREK]

Bez szalonej piłkarskiej jakości, bez kibiców gości, ale nigdy bez emocji  za nami 39. derby Trójmiasta. Lechia dopisuje do swojego konta ważne trzy punkty. Arka zaś – choć aura nie sprzyja – budzi się wreszcie z zimowego snu, wysoko podnosi głowę i ostrzega: jeszcze się nie poddaliśmy.

Nawet wtedy, gdy nie padają w nich bramki stadionów świata, każde kolejne są piłkarskim świętem. W tym roku świętować, dość dosłownie, pomógł dodatkowo kalendarz. Nie pomogła już jednak ani pogoda, ani piłkarski kunszt. W wielkanocny lany poniedziałek kibiców Lechii nie rozpieszczała na trybunach temperatura, zaś zwolenników jednych i drugich barw – ta wywołana przez wydarzenia na murawie. „To nieważne”, powie każdy z nich. Bo na brak emocji nie narzekali ani jedni, ani drudzy.

Posłuchaj audycji:



EFEKTOWNY POWRÓT

Derbowego spotkania z Arką zapewne nie mógł doczekać się Sławomir Peszko, który od początku marca, w skutek ujrzenia czerwonego kartonika w spotkaniu z Lechem Poznań, nie wystąpił na boiskach Ekstraklasy.

– Odcierpiałem tą swoją karę czterech meczów, której bardzo żałowałem, bo oglądać mecze z trybun jednak nie jest łatwo – mówił po spotkaniu do mikrofonu Radia Gdańsk. – Cieszę się z powrotu, cieszę się, że dobrze wszedłem w mecz – dodał z zadowoleniem Peszko, który kilkadziesiąt minut wcześniej zdobył dla biało-zielonych drugą bramkę spotkania.

„ZA DERBY TEŻ SĄ TYLKO TRZY PUNKTY”

Na jego koncie – nie tylko bramka. – Kilka dobrych akcji, ale też kilka momentów, w których być może nie czułem się bardzo pewnie. To dlatego, że długo nie grałem – analizował po meczu. – Ważne, że drużyna dowiozła zwycięstwo. To prestiżowy mecz dla całego klubu, ale i za niego są tylko trzy punkty. Sześciu nikt nam nie dopisze – zauważył.

Żadnych punktów po meczu w Gdańsku nie dopisała do swojego konta Arka Gdynia. Jednak choć gdynianie wciąż zajmują w tabeli trzecią pozycję od końca, derby z Lechią spowodowały, że i zawodnicy i kibice ujrzeli światełko w tunelu.

– Nasz styl był lepszy niż w poprzednich meczach, w których przegrywaliśmy, i jeśli można wyciągnąć z tej porażki jakiś pozytyw to jest on właśnie taki. Drużyna była podbudowana i stylem gry, i walką do samego końca – powiedział po meczu Dariusz Formella, który bardzo szybko mógł zmienić bieg derbowej potyczki. Zaskoczyć drużynę gospodarzy się udało, lecz niestety tylko strzałem w poprzeczkę.

POMYSŁ BENIAMINKA NA PRETENDENTA DO PUCHARÓW?

Równie mocno, jak szybko oddany na bramkę Lechii strzał, zaskoczył stanowczy, ofensywny bieg Arki od pierwszych minut spotkania.

– Początek mieliśmy bardzo dobry. Wysoko wyszliśmy, później ustawiliśmy się troszeczkę głębiej – kontynuował wypożyczony z Lecha do Gdyni pomocnik. – Czekaliśmy na rywala, chcąc go skontrować, bo wiadomo, że nie byliśmy w tym meczu faworytem i przyjechaliśmy grać tutaj również z kontrataku. Ciężko jest wywierać pressing przez całe spotkanie. Myślę, że wypełniliśmy założenia trenera – dodał.

WALKA O EKSTRAKLASĘ – PO PODZIALE PUNKTÓW

Założenia trenera Ojrzyńskiego okazały się efektowne, acz nieefektywne. Arka, choć z wyraźnie podniesioną głową, wyjechała z Gdańska bez punktów.

– W tej chwili pozycja w tabeli nie ma najmniejszego znaczenia, to jest jedynie ciekawostka. Możemy być ostatni nawet do ostatniej kolejki. Ważne, żebyśmy się utrzymali – mówi Formella. – To, czy teraz jesteśmy na 14. czy 15. miejscu nie ma żadnego znaczenia. Za chwilę będzie podział i punkty zaczną się liczyć razy dwa, z kolei zdobyte do tej pory zaraz nam podzielą. Prawdziwa walka o Ekstraklasę zacznie się dopiero po podziale – podsumował reprezentant Polski U-21.

„Piłkarski wtorek” na antenie Radia Gdańsk co tydzień o godz. 14:05. Zapraszamy!
 
Anita Kobylińska

Komentarze

Radio Gdańsk © 2017