Osowa i gminy wokół Gdańska wykluczone komunikacyjnie? Młodzież wskazuje problemy i szuka rozwiązań

(fot. Krzysztof Mystkowski / KFP)

Młodzieżowa rada miasta interweniuje w sprawie wykluczenia komunikacyjnego w Gdańsku i okolicach. Chodzi o trudne dojazdy do szkół z dzielnicy Osowa oraz gmin ościennych.

Przez ponad dwa miesiące młodzieżowi reprezentanci mieszkańców zbierali głosy w przygotowanej przez siebie ankiecie dotyczącej komunikacji miejskiej w Gdańsku. Udało im się przepytać niemal 1800 uczniów z całego miasta. W tym tygodniu spotkali się z wiceprezydentem Gdańska, Piotrem Borawskim, by przedstawić wyniki ankiety i porozmawiać o możliwych rozwiązaniach uwypuklonych problemów. Cały raport radni udostępnili na Facebooku.

WYNIKI

Wyniki pokazują, że 12,5 proc. badanych nie ma możliwości skorzystania z usług ZTM Gdańsk. Ponad 1/3 uczniów poświęca na dojazd do szkoły powyżej godziny. Niemal 1/5 ankietowanych twierdzi, że ich środek transportu codziennie spóźnia się na przystanek. Prawie 7 proc. badanych uważa również, że trudna sytuacja finansowa nie pozwala im na zakup biletu i często podróżują „na gapę”.

Komentarze, jakie uczniowie pozostawili w wolnym miejscu na końcu ankiet,y również dają do myślenia. – To jest żenujące, że mieszkam w Gdańsku Osowej i moja dzielnica jest totalnie odcięta od reszty miasta. Tak nie powinno być – piszą ankietowani. – W godzinach, kiedy jadę i wracam ze szkoły, tramwaj i autobus zawsze jest przepełniony, muszę stać w dusznym pojeździe ok. 40 minut, to jest tak męczące, nie chce mi się już potem nigdzie wychodzić, nawet z psem – czytamy w innym miejscu.

PROBLEMY GŁÓWNIE POZA GDAŃSKIEM

Choć wyniki ankiet nie napawają optymizmem, warto zwrócić uwagę na fakt, że czerwone punkty zaznaczone przez radnych na mapce w większości nie leżą na terenie Gdańska. Niechlubnym wyjątkiem jest tutaj jedynie Osowa.

Wiceprezydent Borawski zwraca uwagę na fakt, że kwestia lepszego skomunikowania choćby połączeń z Banina czy Żukowa leży w dużej mierze w kwestii tamtejszego burmistrza. – Po analizie muszę powiedzieć, że raport owszem, porusza kwestie lepszego skomunikowania dzielnicy Osowa, jednak głównie skupia się na gminach okalających nasze miasto. To jak w soczewce pokazuje nam, jak bardzo potrzebna jest nam ustawa metropolitarna, która będzie wskazywać, w jaki sposób transport w całej metropolii byłby organizowany, a także w jaki sposób byłby finansowany, bo rzeczywiście jest to obecnie bardzo paląca kwestia. Gminy ościenne to takie miejsca, w których istnieje realna potrzeba lepiej rozwiniętej relacji transportowej – podkreśla w rozmowie z Radiem Gdańsk.

Wiceprezydent zapowiedział, że przedstawi raport władzom sąsiadujących gmin i porozmawiają o doraźnych możliwościach wsparcia uczniów dojeżdżających do Gdańska. Poinformował również, że kolejne spotkanie z młodzieżą zaplanowane zostało za trzy miesiące, by dokładnie omówić zmiany w komunikacji.

ROZWIĄZANIA: OCZEKIWANIA VS RZECZYWISTOŚĆ

Młodzieżowi radni miasta na końcu raportu zaproponowali rozwiązania, które ich zdaniem pomogłyby rozwiązać przedstawione w dokumencie problemy. Młodzież zaproponowała m.in., by dokładniej przeanalizować liczbę pasażerów podróżującą konkretnymi liniami.

– Tutaj otrzymaliśmy bardzo pozytywną informację ze strony wiceprezydenta, że nowe autobusy elektryczne, które zostały zakupione przez miasto, będą wyposażone w elektroniczny licznik pasażerów, który pomoże dokładnie przygotować i przeanalizować takie statystyki – przyznaje Filip Borawski, młodzieżowy radny miasta (zbieżność nazwisk z wiceprezydentem przypadkowa).

Kolejną propozycją było rozpoczęcie programu wsparcia dla najuboższych uczniów spoza Gdańska, którzy przez trudną sytuację nie są w stanie zakupić biletu. – W tej chwili wiceprezydent zaproponował takim uczniom inne rozwiązanie, które wydaje się bardzo fajne. Mianowicie ich rodzice mogą przenieść swoje rozliczenia podatkowe do Gdańska, dzięki czemu ich dzieci będą mogły podróżować komunikacją za darmo dzięki karcie mieszkańca – kontynuuje młodszy z Borawskich.

Na konkretne rozwiązania przyjdzie nam poczekać przynajmniej do lutego 2023. Gdańska młodzież już zapowiada jednak, że przygotuje kolejne raporty, które pomogą poprawić jakość życia kolejnych gdańskich uczniów.

Jakub Stybor

Komentarze


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj