Aleksander Jankowski: Tusk i totalna opozycja uciekają od odpowiedzi na ważne pytania

(Fot. Radio Gdańsk/Bartosz Stracewski)

Politycy opozycji uciekają od odpowiedzi na ważne pytania, które nurtują Polaków – twierdzi Aleksander Jankowski, wicewojewoda pomorski i kandydat do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości. Koalicja Obywatelska prezentuje ogromną hipokryzję w sprawie migrantów – dodaje Marcin Bełbot, gdyński radny PiS i kandydat tej partii w wyborach do sejmu.

Konferencja kandydatów Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Sejmu odbyła się przed biurem poselskim Barbary Nowackiej, posłanki i kandydatki Koalicji Obywatelskiej. Jak przekonywali politycy partii rządzącej, miejsce nie zostało wybrane przypadkowo, bo Nowacka znalazła się na stworzonej przez PiS „Liście Hańby Polskiej Demokracji”.

– Pan premier Donald Tusk i totalna opozycja: Lewica, Platforma Obywatelska i Trzecia Droga uciekają od odpowiedzi na ważne i nurtujące Polaków pytania – twierdził Jankowski, dodając, że „wczoraj, podczas debaty, pierwsze pytanie dotyczyło kwestii najistotniejszej”, czyli kwestii migracji.

– W Gdyni przedstawiamy listę hańby polskiej demokracji, listę posłów z formacji lewicowych czy Koalicji Obywatelskiej, którzy uciekają od podstawowego zadania posła: głosowania w ważnych sprawach. 15 czerwca w Sejmie była głosowana uchwała dotycząca sprzeciwu w sprawie próby narzucenia Polsce wzięcia udziału w haniebnym procederze przymusowej relokacji migrantów. Uczestniczyły w nim Zjednoczona Prawica, Konfederacja i Trzecia Droga, co należy pochwalić. Lewica i Koalicja Obywatelska postanowiły wyciągnąć karty, czyli były na sali plenarnej, ale jakby ich nie było – wspominał wicewojewoda, dodając, że w ten sposób parlamentarzyści „uciekają od odpowiedzialności, od decyzji” i pytając, dlaczego „jeśli ci posłowie mówią w taki otwarty sposób, że są przeciwni przymusowej migracji”, zdecydowali się nie wyrazić tego sprzeciwu, biorąc udział w głosowaniu.

KO „UDAJE, ŻE JEJ NIE MA”

Jankowski ocenił, że postawa posłów Koalicji Obywatelskiej to „haniebne potraktowanie polskiej demokracji, zakpienie z wyborców” ponieważ ci głosują w wyborach na swoich przedstawicieli „żeby ich wolę reprezentowali w polskim Sejmie”. Jak ocenił, we wspomnianej sprawie „zabrakło odpowiedzialności poselskiej, społecznej”. Zapewnił też, że posłowie Prawa i Sprawiedliwości biorą udział w głosowaniach, wyrażając opinię swoich wyborców.

– Dlaczego nie głosowali? Bo gdyby zagłosowali na tak, to wtedy mieliby może telefon z Berlina lub Brukseli z pytaniem: „Dlaczego?”. Gdyby ich głos brzmiał „nie”, wtedy byłyby pytania od wyborców, którym w mediach w żywe oczy wciskają kit, że będą się sprzeciwiać relokacji migrantów. Gdyby się wstrzymali, naraziliby się jednym i drugim, więc postanowili zrobić to, co Koalicja Obywatelska robi najlepiej: wyciągnąć karty do głosowania, udać, że ich nie ma, i uciec od odpowiedzialności – podsumował.

„BIERZEMY ODPOWIEDZIALNOŚĆ”

Jak dodał Bełbot, „słowo odpowiedzialność to klucz”, bo „jeżeli ubiegamy się o mandat poselski, bierzemy odpowiedzialność za swoje słowa i czyny”.

– Jeśli chodzi o politykę migracyjną, wydaje mi się, że Koalicja Obywatelska od długiego czasu prezentuje ogromną hipokryzję. To, że oni są za przyjmowaniem migrantów, potwierdzały czyny. Donald Tusk natomiast teraz w wielu wypowiedziach podkreśla, jakoby to on był obrońcą polskich granic i bezpieczeństwa. To nieprawda, a wyciągnięcie kart w tak ważnej sprawie tylko to potwierdza – twierdził.

„TAK NIE MOGĄ ZACHOWYWAĆ SIĘ POSŁOWIE”

Kandydat przypomniał też, że Kamila Gasiuk-Pichowicz, posłanka Koalicji Obywatelskiej, głosowała w sprawie uchwały z 15 czerwca „za”, ale potem zmieniła decyzję.

– Złożyła odwołanie do pani marszałek Sejmu, że nie chciała w tym głosowaniu głosować. Według mnie zagłosowała na tak, bo uważała, że to jest słuszne, ale linia partii się nie zgadzała i musiała takie odwołanie złożyć. Pani poseł Nowacka zasłynęła z wypowiedzi odnośnie gazowania górników. Widzieliśmy, jak zachowywał się poseł Franciszek Sterczewski, który na granicy odstawiał komedię, a to było potem wykorzystywane we wschodniej propagandzie. Tak nie mogą zachowywać się posłowie, muszą brać odpowiedzialność za bezpieczeństwo Polaków. I Zjednoczona Prawica to czyni – podkreślał.

Bartosz Stracewski/aKa

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj