Rozpada się stojący najbliżej morza kościół w Trójmieście. Jeden z niewielu, które nie należą do katolików. „Staramy się o dotacje”

Kea sopot1

Potrzebne są pieniądze na remont ewangelickiego kościoła Zbawiciela w Sopocie. Z 30-metrowej wieży spadały elementy elewacji, dlatego świątynię zamknięto. Rozpoczęto prace związane z zabezpieczeniem budynku. Trzeba za nie zapłacić 200 tys. zł, ale to ułamek kwoty, którą trzeba wydać na odnowienie zabytku. Duchowni proszą o pomoc. Zamierzają ubiegać się o dotacje. – Kościół Zbawiciela znajduje się tuż przy sopockiej promenadzie, ok. 50 metrów od morza, jest więc wystawiony na ciężkie warunki atmosferyczne, na działanie soli morskiej, wiatru i piasku, który jest nanoszony na dach. To dlatego, mimo że budynek ma dopiero 100 lat, wymaga już gruntownego remontu – mówi ks. Marcin Rayss, wikariusz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej Gdańsk-Gdynia-Sopot.

MAŁA PARAFIA, DUŻE KŁOPOTY

Parafia obejmuje całe trójmiasto, a nawet część Kaszub i Pomorza, jest to jednak mała społeczność, która samemu nie udźwignie ciężaru finansowego inwestycji. Ks. Marcin Hintz, biskup Diecezji Pomorsko-Wielkopolskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP tłumaczy, że gruntowny remont świątyni będzie kosztował nawet 800 tys. zł:

– Mamy tutaj dwa elementy. Najpierw trzeba przeprowadzić pilny remont wieży, żeby zabezpieczyć ją przed dalszą degradacją, odblokować drogi (przejście obok świątyni zostało zamknięte z uwagi na bezpieczeństwo) i móc normalnie korzystać z kościoła, to koszt rzędu 200 tys. zł. Dalsze prace renowacyjne dotyczące zdobień, a następnie poszycia dachowego, dachówki i elementów konstrukcyjnych wieży, to są dalsze setki tysięcy złotych, gdzieś w granicach 800 tys.

Biskup tłumaczy, że celem jest przywrócenie kościoła do dawnej świetności, by mógł służyć następne 100 lat. Żeby to zrobić, trzeba korzystać z materiałów dobrej jakości. Źle rozumiana oszczędność może sprawić, że już po 30 latach będzie znów potrzebna wymiana dachu, tak jak teraz po remoncie przeprowadzonym w latach 80., gdy „wykorzystano taką dachówkę, jaka wtedy była dostępna”.

Fot. Maciej Karpowicz CC BY-SA 4.0

WIZYTÓWKA SOPOTU POTRZEBUJE DOTACJI

Z uwagi na to, że zabytek umiejscowiony jest przy sopockich alejkach w pobliżu mola, stanowi jedną z wizytówek Sopotu. Można go zobaczyć na pocztówkach, co roku mija go ponad milion turystów. Miasto Sopot wspiera parafię, jednak to nie wystarczy. Duchowni starają się o uzyskanie dotacji na ten cel z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego oraz z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W poprzednich latach nie udawało się otrzymać dotacji z ministerstwa.

– W większości przypadków patrzy się na wiek kościoła. Kościół był budowany w latach 1913-1919, a więc ma 100 lat i jeśli do konkursu staje 1500 do 2000 podmiotów, a większość z nich jest dużo starsza od naszego, to jest główne kryterium, w którym przegrywamy. Nie jest to kwestia przygotowania wniosku, czy stanu technicznego, ale po prostu ogromnej konkurencji, która jest podczas ministerialnego konkursu – tłumaczy biskup Marcin Hintz.

UZDROWISKO BUDOWANE PRZEZ PROTESTANTÓW

31 października celebruje się święto reformacji, w zeszłym roku obchodzono jej 500-lecie. Rok po hucznych obchodach i dzień po cichszym wczorajszym 501-leciu warto przypomnieć, że ewangelicy są częścią historii uzdrowiska. Osiedlili się tu w latach dwudziestych XIX wieku, gdy wieś rybacka za sprawą alzackiego lekarza Jana Jerzego Haffnera przekształciła się w kąpielisko morskie. Przez 40 lat uczęszczali do kościoła w Małym Kacku na terenie dzisiejszej Gdyni. Gdy ich społeczność wzrosła, a latem odwiedzali ich współwyznawcy, odprawiano nabożeństwa pod gołym niebem. W 1871 roku powstała ewangelicka Kaplica Pokoju w Sopocie. Okazała się niewystarczająca dla rosnącej wspólnoty, więc w 1901 roku zbudowano przy ul. Morskiej (obecnie Bohaterów Monte Cassino) neogotycką świątynię ze strzelistą wieżą – to katolicki obecnie kościół św. Jerzego. Kościół Zbawiciela stanął na miejscu Kaplicy Pokoju. Służy ewangelikom od 1919 roku… Służył, bo teraz jest zamknięty.

Ofiary na remont wieży można wpłacać również na konto bankowe parafii z dopiskiem „Ofiara na remont wieży”. Nr konta: 13 1020 1853 0000 9002 0010 1576

Piotr Puchalski
Napisz do autora: p.puchalski@radiogdansk.pl

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj