W Leźnie ma stanąć radar do obsługi lotniska. Mieszkańcy boją się promieniowania i protestują, inwestor uspokaja

Mieszkańcy Leźna protestują przeciwko planowanej budowie nowego radaru, służącego do obsługi gdańskiego lotniska. Instalacja ma powstać w odległości około 200-300 metrów od domów jednorodzinnych. W Leźnie w czwartek odbyła się pikieta mieszkańców, sprzeciwiających się tej inwestycji. Mieszkańcy protestują, ponieważ ich zdaniem nowy radar do obsługi gdańskiego lotniska, który chce wybudować Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, będzie stał zbyt blisko zabudowań.

– Mówimy o radarze, który ma powstać w odległości 200-300 metrów od domów. To jest naszym zdaniem zdecydowanie za blisko. Boimy się o swoje zdrowie – mówi mieszkanka Leźna Wiesława Buksińska. – Mamy ogromne obawy o zdrowie. Wszyscy, którzy zetknęli się z radarami, czy to cywilnymi, czy to wojskowymi, podkreślają, że mają szkodliwy wpływ na zdrowie – mówi Janusz Stoppa, kolejny z mieszkańców zaangażowanych w organizację czwartkowej pikiety.

LIST Z ARGUMENTAMI „PRZECIW”
 

Mieszkańcy próbują zablokować budowę radaru na drodze formalnej. Złożyli już odwołanie od decyzji środowiskowej dla budowy radaru do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Wypisali w nim szereg argumentów, przemawiających za wstrzymaniem inwestycji. Wskazują przede wszystkim, że inwestor bazuje na nieaktualnych mapach, z których wynika, że okolice Leźna to niezamieszkane lasy i łąki, tymczasem to teren, który w ostatnich latach bardzo mocno się zurbanizował.

W odległości 1-2 km od radaru – jak szacują – może mieszkać kilka tysięcy osób. Mimo to o inwestycji powiadomiono tylko dwóch właścicieli najbliżej położonych nieruchomości, co – zdaniem mieszkańców – świadczy o braku rzeczywistych konsultacji społecznych. Wszystkie te argumenty znalazły się w liście do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska.

– Nie zamierzamy odpuszczać tej sprawy. Jeśli Generalny Dyrektor odrzuci nasze odwołanie, pójdziemy w tej sprawie do sądu – zapowiada Wiesława Buksińska.

„NIE WIDZIMY POWODÓW DO OBAW”

Swoje stanowisko przesłała do nas Polska Agencja Żeglugi Powietrznej. Jej rzecznik Paweł Łukaszewicz podkreśla, że agencja kupuje nowoczesne i sprawdzone urządzenia.

– Nie widzimy żadnych powodów do obaw. Polska Agencja Żeglugi Powietrznej kupuje nowoczesne technologicznie urządzenia, których moc jest niższa niż stosowanych dotychczas, starszych rozwiązań. Jednocześnie pragnę zapewnić, że rygorystycznie przestrzegamy norm i prowadzimy pomiary promieniowania elektromagnetycznego w celu wyeliminowania jakichkolwiek zagrożeń zarówno dla naszych pracowników, jak i dla okolicznych mieszkańców – pisze Paweł Łukaszewicz.

– Nie jest to pierwsza tego typu inwestycja i choć są one zawsze w sąsiedztwie zabudowań mieszkalnych, wyniki przeprowadzanych pomiarów promieniowania elektromagnetycznego nie wskazują na negatywne skutki dla zamieszkujących lub przebywających w pobliżu ludzi. Przykładem może być lotnisko im. Fryderyka Chopina w Warszawie, gdzie pomimo funkcjonowania dwóch zestawów radarowych, cały czas rozwijana jest okoliczna zabudowa mieszkaniowa, biurowa i usługowa – dodaje.

Budowa radaru ma rozpocząć się w 2021 roku.

 

Sylwester Pięta/mk

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj