Sprzeczne decyzje Unii Europejskiej wyjaławiają Bałtyk. Ekspert: „Znika cały łańcuch pokarmowy”

Unia Europejska nie daje sobie rady z odnową ekosystemu Bałtyku – uważa pełnomocnik rządu ds. rybołówstwa Grzegorz Hałubek. Zdaniem specjalisty winne temu są podejmowane sprzeczne decyzje na szczeblu unijnym.


– To swojego rodzaju schizofrenia Unii Europejskiej. Z jednej strony zakazuje się połowu dorsza, bo jest go bardzo mało i został przetrzebiony, a z drugiej uchwala się większe limity połowowe na szprota, który jest pożywieniem dla dorsza – mówi Grzegorz Hałubek. – Skutkować będzie to dalszym spadkiem ilości jednej ryby, która nie będzie miała co jeść, bo ich pokarm będzie przełowiony. Dodatkowo okazuje się, że taki szprot jest już chudszy niż był i to nawet o 40 proc. Wyłowią więc go więcej paszowce – dodaje.

MORZE CZYSTE, RYBY BRAK

Grzegorz Hałubek twierdzi, że Bałtyk jest zbyt czysty. Znika ryba i znika fitoplankton.

– Znika cały łańcuch pokarmowy, który powodował, że ryba żyła w Bałtyku. Fitoplankton znika, ponieważ brakuje mu pożywienia, czyli związków azotowo-fosforowych. Brakuje dlatego, że Bałtyk został wyjałowiony przez oczyszczanie i nadmierny połów ryb. To są dwa procesy, które się na siebie nałożyły – mówi pełnomocnik rządu.

ZAKAZ DORSZA OBOWIĄZUJE

W tym tygodniu ministrowie rolnictwa UE zdecydowali w Luksemburgu, że nadal będzie obowiązywał zakaz połowu dorsza na wschodnim Bałtyku. Będzie on jednak możliwy na Bałtyku zachodnim. Zwiększono także kwoty połowowe gładzicy, łososia i szprota. Polska nie poparła jednak tego porozumienia, wskazując na potrzebę ochrony stad na tym akwenie. Apelowała też o gwarancje finansowe dla polskich rybaków.

Polska podkreślała, że z uwagi na pogarszającą się sytuację biologiczną w Bałtyku, niezbędna jest ochrona bałtyckich gatunków ryb. Wskazywała jednocześnie na społeczno-gospodarcze konsekwencje ograniczeń w połowach i zaapelowała do Komisji Europejskiej o gwarancje finansowe dla polskich rybaków w ramach kolejnej perspektywy finansowej 2021-2027. Ostatecznie rozporządzenie ustalające kwoty połowowe na Morzu Bałtyckim zostało przyjęte większością kwalifikowaną, przy braku poparcia Polski.

 

Marcin Kamiński/ako

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj