Wystawę „Wielki głód w Kazachstanie (Aszarszyłyk). Historia nieznana” otwarto 18 maja w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Wielki Głód stał się katastrofą demograficzną, której przebieg badany jest dopiero teraz. Wystawa została zaaranżowana na 16 planszach i prezentuje unikatowy materiał fotograficzny oraz ikonograficzny.
– Wystawa jest poświęcona tragicznym losom rodzimej ludności Kazachstanu, gdzie na początku lat 30. władze sowieckie postanowiły doprowadzić do zmiany struktury zawodowej i źródeł utrzymania kilku milionów Kazachów w swej podstawowej części wówczas koczowniczego narodu. Zmuszono tych ludzi do oderwania się od cyklu klimatycznego, sezonu upraw i struktury gleby, doprowadzając ich do sytuacji, w której 2,5 mln ludzi w ciągu kilkunastu miesięcy umarło z głodu. – Zabrano im źródło utrzymania i zwierzęta, a później zostawiono samym sobie – przypomina dr hab. Grzegorz Berendt, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.
Otwarciu wystawy towarzyszy III posiedzenie Polsko-Kazachstańskiej Komisji Historycznej. Wystawa ma na celu przybliżenie nieznanych dotąd materiałów archiwalnych.
EFEKTEM PRAC 5 TOMÓW DOKUMENTÓW
– Gdy zaczynaliśmy pracę komisji, zdawaliśmy sobie sprawę, że to, co przed nami stoi, to praca niezwykle ważna zwłaszcza w archiwach kazachskich, ale nie spodziewaliśmy się, że znaczenie tych archiwów dzisiaj będzie o wiele większe niż jeszcze przed półtorej roku temu. Dzisiaj nie mamy dostępu ani do archiwów rosyjskich, ani białoruskich czy ukraińskich, dlatego te zasoby, które mamy w Kazachstanie, są nie do przecenienia. Rok pracy komisji, a dziś już mamy efekt: 5 tomów dokumentów, które opracowujemy – mówi Wojciech Śleszyński, dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru.
– Przebywałem w Kazachstanie jako dziecko w ciągu 6 lat. Utrwalanie wiedzy i przekazywanie jej młodemu pokoleniu jest cenne i wzruszające – podkreśla Kordian Borejko, prezes zarządu głównego Związku Sybiraków.
PAMIĘĆ O TRAGEDII
– Ci ludzie, którzy pomagali przeżyć Polakom, to byli ludzie, którzy wiele lat temu przeżyli ogromną tragedię. Jeśli mówimy, że dzielili się ostatnim kęsem tego, co mieli, to nie jest to metafora, a rzeczywistość. Słyszałem o historii, która znalazła swój wyraz w filmie i przyczyniła się do tego, że pierwszy obywatel Kazachstanu został nagrodzony przez prezydenta RP za pomoc Polakom – wskazuje Dmitriy Panto, pracownik Działu Naukowego Muzeum.
Wystawa składa się z wielu fotografii oraz opisów. Przygotowana została we współpracy z Polsko-Kazachską Komisją Historyczną, Muzeum Pamięci Sybiru, Centralnym Archiwum Państwowym Kinematografii – Dokumenty Fotograficzne i Nagrania Dźwiękowe, Ałmaty, Kazachstan i Państwowym Archiwum Obwodu Pawłodarskiego.
– Zdjęcia pochodzą z archiwów kazachskich, niektóre z nich całkiem świeżo pozyskano, np. są to zdjęcia szwajcarskiej dziennikarki. Archiwiści te zdjęcia sprowadzili do siebie i trafiły tutaj. Są jeszcze inne zdjęcia, które wcześniej znajdowały się w archiwum. Są przy nich komentarze, które pokazują szersze tło wszystkich wydarzeń – wylicza Jerzy Rohoziński z Instytutu Pileckiego w Warszawie.
Wystawa w muzeum będzie dostępna dla zwiedzających do końca czerwca. Jest bezpłatna.
Marta Włodarczyk/mm