Lód na jeziorach i rzekach bywa zdradliwy. Nie ma mowy o bezpiecznym wchodzeniu na taflę [POSŁUCHAJ]

(fot. Freepik)

Przed niebezpiecznym i zdradliwym lodem na jeziorach i rzekach ostrzegają strażacy. Jak wyjaśnił st. kpt. Jakub Friedenberger z pomorskiej straży pożarnej, kilka dni mrozu to zdecydowanie za krótko, by myśleć o bezpiecznym wchodzeniu na taflę.

– Każdy lód jest inny. Na jednym akwenie w różnych miejscach tafla będzie różnorodna. To ze względu na słońce, które się porusza. Niektóre miejsca są częściej zacienione. Wpływ na strukturę lodu mają również przepływy wody, różnica głębokości czy zanieczyszczenie akwenu. Gdy wchodzimy na taflę, musimy być odpowiednio wyposażeni. Lód należy sondować, aby go odpowiednio sprawdzić. Ta czynność wymaga doświadczenia zdobywanego pod okiem specjalisty – przekazał st. kpt. Friedenberger.

Zeszłej zimy strażacy na akwenach interweniowali 44 razy. Co czwarta interwencja dotyczyła zdrowia i życia ludzi. Czterech osób nie udało się uratować.

Posłuchaj rozmowy z st. kpt. Jakubem Friedenbergerem z pomorskiej straży pożarnej:

Sebastian Kwiatkowski/mk

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj