Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed trudnymi warunkami pogodowymi. Na Pomorzu oblodzone są ulice i chodniki, o czym boleśnie przekonali się już mieszkańcy Słupska.
– To jest dramat. Nie można ustać na chodniku. Najgorzej jest przy przejściach dla pieszych. Jestem już spóźniony na zajęcia – wskazał uczeń słupskiego „Mechanika”.
– Odprowadzam dziecko do szkoły. Od wyjścia z autobusu walczymy z córką, aby ustać na chodniku. Jest niebezpiecznie. Można by sypnąć piaskiem lub czymś, co pozwoli normalnie się poruszać – dodała mieszkanka Słupska.
APEL O OSTROŻNOŚĆ
Służby apelują o zachowanie ostrożności. Odśnieżone chodniki są tylko na pozór bezpieczne, a w rzeczywistości są pokryte niewidoczną dla oka warstwą lodu, która powoduje wiele upadków. Od rana ręce pełne roboty mają lekarze na oddziale ortopedii słupskiego szpitala, gdzie zajętych jest obecnie 28 łóżek.
– Jeśli tendencja się utrzyma, może zabraknąć gipsu – podkreślił pan Arkadiusz, który czekał na przyjęcie po skręceniu kostki na śliskiej nawierzchni. – Szedłem do pracy i na przejściu dla pieszych prawie zrobiłem szpagat. Efekt to porwane spodnie i ból w lewej kostce – zaznaczył z bólem mieszkaniec Słupska.
Policjanci również apelują, aby przechodząc przez pasy, zachować ostrożność, zwłaszcza przed zbliżającymi się samochodami.
– Z uwagi na śliską nawierzchnię droga hamowania znacznie się wydłuża, a pierwszeństwo nie zawsze oznacza bezpieczeństwo – wyjaśnił podkom. Jakub Bagiński, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Słupsku.
O tym, że warto do serca wziąć apel o ostrożność, świadczą statystyki słupskiego szpitala, gdzie na oddział ortopedii w ostatnim tygodniu zgłosiło się do tej pory około 400 osób głównie po upadkach na lodzie i śniegu.
Łukasz Kosik/mk





