Nie żyje dziewczynka, ofiara brutalnego ataku nożownika, do którego doszło w Ustce przy ulicy Bałtyckiej. To niepotwierdzone informacje, które zdobył reporter Radia Gdańsk. Napastnik, ojciec zabitej, z nieustalonych przyczyn zaatakował domowników. Rannych zostało pięć osób, w tym dwoje dzieci.
AKTUALIZACJA, godz. 01:00
Niespełna czteroletnia dziewczynka nie przeżyła ataku nożownika, którym okazał się jej ojciec. Dramat rozegrał się w Ustce, w mieszkaniu przy ulicy Bałtyckiej. Sąsiedzi z bloku usłyszeli głośne krzyki i płacz dzieci, jednak pomimo prób nie mogli dostać się do mieszkania – informuje jeden z nich, który wezwał policję.
W tym czasie Piotr K., używając noża, zaatakował swoją żonę i teściową. Wcześniej z mieszkania udało się uciec chłopcu i jego dziadkowi.
Jak ustalił reporter Radia Gdańsk, rany odniosło w sumie pięć osób. Dwie kobiety znajdują się w ciężkim stanie, a rana kłuta klatki piersiowej dziecka okazała się śmiertelna. Pomimo kilkudziesięciominutowej reanimacji dziewczynka zmarła.
Piotr K. został zatrzymany. Policja na razie nie udziela informacji.
AKTUALIZACJA, godz. 00:30
Nie żyje dziewczynka raniona nożem przez mężczyznę w Ustce. To informacja, którą nieoficjalnie pozyskał reporter Radia Gdańsk. Napastnik zaatakował domowników, ranił pięć osób, w tym dwoje dzieci. Także odniósł rany. Na miejscu działają służby. Policja ustala przyczyny zdarzenia.
WCZEŚNIEJ INFORMOWALIŚMY
Jedno około 4-letnie dziecko od pół godziny jest reanimowane, drugie z powierzchownymi ranami zdołało uciec z mieszkania.
NIEOFICJALNIE: PRACOWNIK SOP
Rany odniósł także sam napastnik, który, jak wynika z nieoficjalnych informacji, pracował w Służbie Ochrony Państwa. Wraz z rodziną przyjechał do Ustki na ferie, na razie nie wiadomo, co było przyczyną ataku.
POSZKODOWANI TRAFILI DO SZPITALA
Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają okoliczności zdarzenia. Pogotowie ratunkowe zabrało poszkodowanych do słupskiego szpitala. Policja na razie nie udziela informacji.
Łukasz Kosik/puch





