Prezes Sądu Apelacyjnego z Gdańska, sędzia Sławomir Steinborn, dołączył do prezesów dziewięciu innych sądów apelacyjnych, którzy wyrazili w poniedziałek gotowość do pomocy w zorganizowaniu wyborów do sędziowskiej części Krajowej Rady Sądownictwa.
11 lutego marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wydał obwieszczenie o rozpoczęciu procedury zgłaszania kandydatów na członków Krajowej Rady Sądownictwa wybieranych spośród sędziów. Był to ostatni termin na rozpoczęcie tej procedury zgodnie z dotychczas obowiązującymi przepisami.
– Wyrażamy przekonanie, że dalsze trwanie KRS w obecnym składzie (…) bądź też dokonanie wyboru sędziowskich członków Rady arbitralną decyzją Sejmu, będzie pogłębiać stan destrukcji, uniemożliwiać prawidłowe funkcjonowanie sądów oraz utrudniać podjęcie jakichkolwiek racjonalnych reform wymiaru sprawiedliwości – czytamy w opublikowanym w poniedziałek oświadczeniu prezesów sądów.
OBECNE REGULACJE BUDZĄ KONTROWERSJE
Obecna regulacja przewiduje, że sędziów-członków KRS wybiera Sejm spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych.
Krytycy tego rozwiązania uważają m.in., że oznacza to upolitycznienie KRS jako organu stojącego na straży niezależności sądów. W konsekwencji kwestionowany jest status sędziów powoływanych przy udziale KRS od 2018 roku (tzw. neosędziów) z uwagi na procedurę nominacyjną, która – według obecnych władz – powołujących się na orzeczenia TSUE, ETPC, a także Sądu Najwyższego – jest wadliwa i narusza standardy niezależności sądu.
OGRANICZENIE ROLI SEJMU BEZ ZMIANY USTAWY
U prezydenta Karola Nawrockiego znajduje się nowela ustawy o KRS wprowadzająca zasadę, że to nie Sejm, ale wszyscy sędziowie mieliby wybierać sędziowskich członków KRS w głosowaniu przeprowadzanym przez Państwową Komisję Wyborczą.
Zdaniem niektórych środowisk prawniczych, w tym m.in. Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, możliwość weta prezydenta wymaga już teraz działań środowiska sędziowskiego na rzecz powołania nowej kadencji KRS w sposób zgodny ze standardami konstytucyjnymi i międzynarodowymi. Stowarzyszenie dopuściło przy tym wariant wykorzystania obowiązującej ustawy o KRS, o ile Sejm ograniczyłby się do potwierdzenia wyboru sędziów wyłonionych w powszechnych, przejrzystych wyborach wśród wszystkich sędziów – co zapewniłoby KRS zgodność ze standardami unijnymi.
OŚWIADCZENIE PREZESÓW SĄDÓW APELACYJNYCH
W poniedziałek oświadczenie w tej sprawie wydali prezesi dziesięciu spośród jedenastu sądów apelacyjnych: w Białymstoku, Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Lublinie, Poznaniu, Rzeszowie, Szczecinie, Warszawie i Wrocławiu.
Prezesi sądów wyrazili nadzieję na podpisanie przez prezydenta Karola Nawrockiego nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i powiązanej z nią noweli Kodeksu wyborczego, które w ich ocenie „gwarantują przywrócenie standardu konstytucyjnego wyboru sędziowskich członów Rady”.
Ocenili jednocześnie, że w przypadku braku wejścia w życie tej noweli „jedyną realną możliwością wyjścia z impasu” jest wybór przez Sejm – przy zastosowaniu dotychczasowych przepisów – 15 sędziów spośród „wszystkich prawidłowo zgłoszonych marszałkowi Sejmu kandydatów, którzy w powszechnym głosowaniu na zgromadzeniach sędziów uzyskają najwyższe poparcie”.
Prezesi zadeklarowali „dołożenie wszelkich starań dla zorganizowania takiego procesu” i „pełną przejrzystość oraz brak ingerencji w proces wyborczy”.
Ich zdaniem, choć sam wybór sędziowskich członków KRS byłby dokonany przez polityków, to akceptacja przez Sejm wskazań wszystkich sędziów „spowoduje, iż tak ukształtowany organ spełniałby standardy konstytucyjne i dawałby gwarancję niezależności od władz politycznych”.
– Przy pełnej świadomości związanych z tym projektem ryzyk, podejmijmy próbę wzięcia odpowiedzialności za funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości – zaapelowali prezesi. Wyrazili również przekonanie, że proces ten „musi być powszechny, w pełni demokratyczny, transparentny i uczciwy”.
ZAŁOŻENIA ZAPROPONOWANE PRZEZ PREZESÓW SĄDÓW
Zgodnie z założeniami zaproponowanymi w oświadczeniu, proces powoływania KRS na wskazanych zasadach rozpocząłby się od deklaracji Sejmu ws. akceptacji rekomendacji kandydatów dokonanej przez sędziów.
Według tych założeń, każdemu sędziemu w procesie wyborczym przysługiwałoby po 15 głosów, które ten będzie mógł oddać na sędziów spośród wszystkich zgłoszonych marszałkowi Sejmu kandydatów do KRS. Opiniowanie kandydatów odbywałoby się na zwołanych zgromadzeniach sędziów we wszystkich sądach, wedle takiej samej procedury głosowania. Jak czytamy, protokoły z wynikami głosowań byłyby jawne i umieszczane na stronach internetowych poszczególnych sądów. Powołane zostałyby także komisje do zliczenie wyników głosowania z całej apelacji. Zgodnie z założeniami, prezesi sądów apelacyjnych przedstawiliby marszałkowi Sejmu zbiorcze wyniki głosowania z całej apelacji.
Prezesi zaznaczyli, że legitymizacja powołanej w taki sposób Rady wymaga „powszechnego udziału wszystkich sędziów w pełni demokratycznym, transparentnym i uczciwym procesie”. W związku z tym prezesi zaapelowali do sędziów o udział w opiniowaniu kandydatów, gdyż – jak zauważyli – brak powszechności udziału w tym procesie będzie „w oczywisty sposób tworzyć ryzyko dalszego kwestionowania Rady”. Zdaniem prezesów sądów, powołanie sędziowskich członków KRS „z zachowaniem standardu konstytucyjnego” może stać się „ważnym krokiem w odbudowie korpusu sędziowskiego” i otworzy drogę do wznowienia konkursów na urząd sędziego.
NOWELIZACJA USTAWY CZEKA NA PODPIS PREZYDENTA
Zgodnie z głównymi założeniami przyjętej w końcach stycznia nowelizacji ustawy o KRS 15 sędziów – członków KRS ma być wybieranych przez wszystkich sędziów w bezpośrednich i tajnych wyborach (organizowanych przez Państwową Komisję Wyborczą), a nie, jak obecnie, przez Sejm. Według Ministerstwa Sprawiedliwości chodzi o odebranie politykom wpływu na Radę i oddanie go środowisku sędziowskiemu, co ma przywrócić jej niezależność.
9 lutego marszałek zaapelował do prezydenta o podpisanie tej noweli. Zapowiedział wówczas, że jeśli do tego nie dojdzie w ciągu dwóch dni, rozpocznie procedurę wyboru sędziów-członków KRS na podstawie obecnego prawa.
AKTUALNIE OBOWIĄZUJĄCE PRZEPISY
Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, Sejm wybiera 15 sędziów-członków KRS spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych na wspólną, 4-letnią kadencję. Nie później niż na 90 dni przed upływem kadencji członków Rady, marszałek Sejmu obwieszcza w dzienniku urzędowym o rozpoczęciu procedury zgłaszania kandydatów na członków KRS.
Uprawnionymi do zgłoszenia kandydata do Rady jest grupa 2 tys. obywateli, którzy ukończyli 18. lat oraz 25 wciąż orzekających sędziów. Wybranych w ten sposób kandydatów zgłasza się marszałkowi Sejmu w ciągu 30 dni od dnia obwieszenia o rozpoczęciu procedury wyboru do KRS.
Marszałek następnie niezwłocznie przekazuje posłom zgłoszenia kandydatów i podaje do publicznej wiadomości. Zwraca się też do klubów poselskich o wskazanie, w terminie 7 dni, kandydatów na członków Rady. Klub poselski może wskazać nie więcej niż 9 kandydatów do KRS. Jeżeli łączna liczba wskazanych kandydatów będzie mniejsza niż 15, to zgodnie z ustawą, pozostałych kandydatów (spośród tych zgłoszonych) w liczbie brakującej do 15 wskazuje Prezydium Sejmu.
Następnie właściwa komisja sejmowa ustala listę 15 kandydatów z zastrzeżeniem, że na liście uwzględnia się co najmniej 1 kandydata wskazanego przez każdy klub poselski. Na koniec członkowie Rady są wybierani na wspólną 4-letnią kadencję przez Sejm, większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Po wydaniu obwieszczenia ws. wyborów do KRS minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ocenił m.in., że „nadchodzi czas próby”. – Jeżeli środowisko sędziowskie zmobilizuje się i oddolnie wybierze najlepszych kandydatów z różnych sądów (…) wierzę w to, że większość demokratyczna uszanuje ten wybór i w ten sposób będziemy mogli wreszcie próbować odbudować Krajową Radę Sądownictwa – ocenił Żurek.
PAP/am





