Podejrzana o zabójstwo Agaty z Wejherowa Wiktoria M. zostaje w areszcie. Przynajmniej do maja

Wiktoria M. podejrzana o zabójstwo Agaty z Wejherowa zostaje w areszcie. Prokuratura nie zgodziła się na wypuszczenie dziewczyny na wolność, o co wnioskował obrońca. Nadal też pozostaje aktualny zarzut zabójstwa, mimo że najnowsze ustalenia biegłych są takie, że Agata mogła zabić się sama. Prokurator nie uwzględnił wniosku obrony, ponieważ opinia nie jest jednoznaczna, a śledczy czekają jeszcze na dwie inne.

OPINIE BIEGŁYCH

Pierwsza dotyczy stanu zdrowia fizycznego Agaty, a druga, kompleksowa, wszystkich śladów zabezpieczonych w miejscu tragedii. Opinia dwóch biegłych rzeczywiście sugeruje, że Agata mogła popełnić samobójstwo. Powodem miały być kłopoty ze zdrowiem, które mogły zaważyć na jej karierze. Dlatego tak ważna jest opinia biegłych o stanie zdrowia fizycznego nastolatki.

DO MAJA MOŻE SKOŃCZYĆ SIĘ ŚLEDZTWO

Wiktoria M. pozostanie za kratkami do 21 maja tego roku. Do tego czasu jest szansa na zakończenie śledztwa. Wówczas okaże się, jakie konkretnie zarzuty ciążyć będą na Wiktorii M. Na razie, oprócz zarzutu zabójstwa, ma też drugi – uszkodzenia ciała pacjentki szpitala psychiatrycznego w Gdańsku, w którym była po śmierci Agaty.

ZWŁOKI W PARKU BRZEŹNIEŃSKIM

Agata z koleżanką przyjechały do Gdańska 21 lutego 2015 roku. Brały udział w otwartych wykładach z chemii na Uniwersytecie Gdańskim. Wiadomo, że po zakończeniu zajęć nastolatka jeździła rowerem pasem nadmorskim. Po południu około godz. 15:00 napisała sms do rodziców, że wróci do domu około godz. 20:00. Miała jeździć rowerem po ścieżkach rowerowych wzdłuż plaży. Potem do rodziny się już nie odezwała.

Do zabójstwa doszło prawdopodobnie wieczorem. Zwłoki dziewczyny znaleziono w niedzielę 22 lutego około godz. 10:00 w parku przy ul. Krasickiego. Przypadkowy przechodzień zauważył ciało w krzakach niedaleko ścieżki, 100 metrów od skateparku i plaży w Brzeźnie.

Sekcja zwłok wykazała, że dziewczyna zginęła od ciosu nożem, miała uszkodzoną aortę i wątrobę. Jak ustalili biegli Agata nie miała żadnych wrogów ani konfliktów. Była uczennicą gdyńskiego liceum o profilu mundurowym. W czerwcu skończyłaby 18 lat.

Grzegorz Armatowski/mar

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj