Agnieszka Radwańska rozczarowała i wraca do domu już pierwszej rundzie olimpijskiego turnieju

Nie tak wyobrażała sobie początek przygody z olimpijskim turniejem tenisistek Agnieszka Radwańska. Najlepsza polska tenisistka odpadła już w pierwszej rundzie. Najwyraźniej popularnej Polce nie sprzyja atmosfera igrzysk. Radwańska w podobnych okolicznościach odpadła także w Londynie, w 2012 roku.

Polska tenisistka w pierwszym meczu w Rio musiała uznać wyższość Chinki Saisai Zheng, z która ostatecznie przegrała 1:2 (4:6, 5:7).

RAKIETA DO WYMIANY

Polka nie kryła irytacji na korcie, a po jednej z wymian tak mocno uderzyła rakietą w podłoże, że musiała ją wymienić na nową. Od początku starcie nie układało się po myśli najlepszej polskiej tenisistki. 

W pierwszym secie zawodniczki szły cios za cios tylko do stanu 3:3. Wtedy Chinka zdołała przełamać Radwańska, a to wystarczyło jej do zwycięstwa w inaugurującym secie 6:4. 

 

DECYDUJĄCE BŁĘDY

W drugiej odsłonie sobotniego meczu Polkę zgubiły indywidualne błędy, które z łatwością wykorzystywała niżej notowana w rankingu WTA Zheng. Decydująca okazała się końcówka drugiej partii, w której Radwańska najpierw popełniła podwójny błąd serwisowy, a w kolejnej akcji uderzyła w siatkę. 

To trzecie igrzyska olimpijskie, o których Radwańska będzie chciała jak najszybciej zapomnieć. Popularna „Isia” debiutowała w 2008 roku w Pekinie. Tam odpadła w drugiej rundzie. Cztery lata później w Londynie także pożegnała się z turniejem już na inaugurację.

Wojciech Luściński


Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj