
42 proc. powojennych mieszkańców Gdańska dobrze znała to miasto. Chętnie tu się osiedlano
Przez lata dr hab. Sylwia Bykowska z benedyktyńską cierpliwością przeglądała gdańskie księgi meldunkowe. Liczyła osoby, które po II wojnie światowej tu przyjechały z centralnej Polski i z województw wschodnich II Rzeczpospolitej. Obserwowała także tych, którzy postanowili nie wyjeżdżać do Niemiec. Z jej badań wyłania się zaskakujący obraz mieszkańców grodu nad Motławą.

















