W sporcie sukces rodzi się na styku talentu, ciężkiej pracy i odpowiedniego zarządzania karierą. W„Szatni FM” gościmy Dariusza Sarnowskiego: skauta, agenta i trenera młodzieży, który na co dzień łączy pracę nauczyciela WF-u z prowadzeniem karier polskich koszykarzy. Jak łączy te profesje? Co jest kluczowe w rozwoju i wychowaniu przyszłego zawodowego sportowca? Dlaczego ogląda kilka meczów dziennie, często w tym samym czasie na kilku monitorach. I wreszcie – czy bycie agentem Andrzeja Pluty to przywilej czy kłopotliwe wyzwanie?
Ze wspólnikiem, Maciejem Schwarzem, opiekują się 54 zawodnikami, w tym reprezentantem Polski, rozgrywającym Andrzejem Plutą. Jak przekonuje nasz gość, współpraca z takimi nazwiskami to efekt wieloletniego budowania zaufania, a bracia Plutowie są tego najlepszym przykładem. Po ich powrocie z Hiszpanii w dobie pandemii, agencja prowadzona przez Schwarza i Sarnowskiego pomogła młodym koszykarzom wdrożyć się w realia polskiej ligi, co zaowocowało rozkwitem ich karier. Dziś Andrzej Pluta jest jednym z najbardziej rozchwytywanych polskich koszykarzy, nie tylko przez kluby w Europie, ale też czołowe agencje koszykarskie na Starym Kontynencie.
NA KILKA EKRANÓW
Praca agenta to nie tylko splendor, ale przede wszystkim „życie 24/7” i ciągła walka o interesy zawodnika na bardzo konkurencyjnym rynku. – Wyskautować to jedno, ale żeby zawodnika reprezentować, trzeba zbudować zaufanie wokół całej jego rodziny – podkreśla Sarnowski. – Weekend, od piątku do niedzieli, to oglądanie meczów. Wczoraj były cztery mecze ekstraklasy, wszystkie musiałem obejrzeć. Telewizor włączony non-stop.
W rozmowie dotykamy kwestii finansowych, które często budzą ciekawość kibiców. Rynek jest ściśle regulowany przez FIBA, a standardem jest prowizja dla agenta wynosząca 10% rocznego kontraktu zawodnika, najczęściej pokrywana przez klub.
Nasz gość sportem zajmuje się także naukowo – obronił doktorat z selekcji do sportu. Jak podkreśla, skauting to coś więcej niż tylko obserwacja, kto rzuca najwięcej punktów. Kluczem jest nauka i chłodna analiza. – Moim zadaniem jest ocena talentu zawodnika i tego, jaki poziom może osiągnąć w koszykówce seniorskiej. Kluczowa jest ocena wieku biologicznego, z tego pisałem doktorat. To ocena, czy 14-latek, który robi różnicę, jest rozwinięty późno czy wczesno-rozwojowo i jaka jest jeszcze przestrzeń do rozwoju jego fizyczności – tłumaczył Dariusz Sarnowski.
Posłuchaj Szatni FM:
Paweł Kątnik i Michał Rudnicki





