Emerytowany raper robi show w Gdyni. Quebonafide z golem, Bałtyk z wygraną

Masz niespełna 35 lat. W muzyce osiągnąłeś wszystko i szukasz nowych wyzwań. Wchodzisz w marzenia z dzieciństwa, zostając piłkarzem, w dodatku łączącym grę z posadą dyrektora sportowego i największej gwiazdy zespołu. Nazywasz się Quebonafide i w sobie tylko znany, oryginalny sposób wpadasz… do Gdyni na mecz z Bałtykiem, spotkanie z fanami i tour po byłych świetnych markach futbolowych.

To wszystko wydarzyło się na Narodowym Stadionie Rugby, a my najpierw towarzyszyliśmy bohaterowi i jego kompanom, a potem rozłożyliśmy to wszystko na czynniki pierwsze w Szatni FM. Blisko tysiąc osób na trybunach, a pewnie byłoby więcej, gdyby impreza miała znamiona masowej, na zielonej murawie dwa zespoły, z których jeden walczył przed laty o najwyższe trofea, a drugi buduje medialną potęgę na fali popularności i zasięgów Kuby Grabowskiego i happening, którego nie powstydziłyby się największe gwiazdy estrady.

ENTUZJAZM U WSZYSTKICH

O sparingu Bałtyku z Mazurem głośno było już wcześniej nie tylko za sprawą obecności słynnego rapera, ale także biletów, których cena 99 zł, wywołała dyskusję. Na samym stadionie jednak narzekania już nie było, uczestnicy uznali ją za niewygórowaną, w dodatku sam ich idol stanął na wysokości zadania, podpisując wszystkie płyty, robiąc z każdym zdjęcie, będąc na życzenie kogokolwiek, kto w mroźną niedzielę pofatygował się do Gdyni.

BAŁTYK SIĘ NASTRZELAŁ

Piłkarsko zwyciężył Bałtyk Gdynia 4:1, co miało też wymiar symboliczny, np. w historii Bartka Lupy, obrońcy, który krył Quebonafide. 22-latek bowiem jest wielkim fanem Quebonafide, więc gdy skonfrontował  idolem, emocje chwilowo wzięły górę. – Nogi mi latały z wrażenia, gdy stałem naprzeciwko niego. Jest to jeden z niewielu polskich raperów, których słucham i było to coś fenomenalnego, najlepsze przeżycie w życiu – mówił po meczu Bartek Lupa.

Powyżej vlog, a poniżej audycja Szatnia FM, gdzie podsumowaliśmy całe wydarzenie i oddaliśmy głos uczestnikom wydarzenia z trybun, murawy i gabinetów klubowych.

Paweł Kątnik i Michał Rudnicki

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj