Relacje_archiwum



„Nie da się rozdawać wszystkim i jeszcze obniżać podatki”

– Trzeba powiedzieć otwarcie: dzisiaj pieniądze są rozdawane. Żeby rząd miał na to środki, trzeba je skądś pobrać. Nie ukrywajmy, że te tzw. „optymalizacje podatkowe”, o których dzisiaj mówimy mają jeden cel: zwiększyć przychody do budżetu. Racjonalizować to jest dobra rzecz. Ja jednak nie sadzę, żeby w aktualnej sytuacji polityczno-gospodarczej rządzącym zależało, żeby nam obniżać podatki. Nie da się rozdawać wszystkim i jeszcze obniżać podatki – mówił Tomasz

„Spodziewam się, że rządzący szybko odejdą od tego pomysłu”

– Mnie także wydaje się, że jakiekolwiek ruchy przy rezerwach NBP są bardzo ryzykowne i oby nie zdarzyła się ta samospełniająca się prognoza, bo wywołanie tego tematu może spowodować ruchy spekulacyjne. I to wcześniej niż nam się wydaje. Do tej pory rezerwy nie były naruszane. Ja bym się spodziewał, że od tego pomysłu rządzący szybko odejdą, mając w zanadrzu czerwcową zmianę na stanowisku prezesa NBP – powiedział

„Rządzący dają sygnał inwestorom do ataku na polską walutę”

– Jeśli rządzący daje sygnał, że jest gotowy sięgać do rezerw NBP, to jest automatyczny sygnał dla inwestorów do ataku na polska walutę. Jeśli do tego dojdzie i NBP faktycznie pozbędzie się tych niewielkich rezerw do ochrony złotego, to mamy katastrofę, bo nie tylko stracą frankowicze, ale też rozliczenia importerów i eksorterów. Cała gospodarka zostanie natychmiast rozregulowana, jeżeli nastąpi ten wielki atak spekulacyjny –

„Warto, żeby papież apelował więcej w takich sprawach”

– Nie wiem, czy od papieża aż musi iść polecenie. Ja wczoraj zaczęłam sobie przypominać słowa papieża, które nawołują do tego, żeby każda parafia wzięła jednego uchodźcę, czy też jedną rodzinę. Papież wyjechał z Lesbos z chyba 12 osobami, to były trzy rodziny. Muzułmańskie rodziny – mówi Elżbieta Rutkowska. – W komunikacie było powiedziane bardzo wyraźnie, że koszty bierze na siebie Watykan. Więc faktycznie, gdyby to było

„Nieprawda, że papież może tylko apelować”

– Nie do końca się zgodzę, że papież może tylko apelować. Bo jeżeli apeluje do rządów, do mieszkańców, to oczywiście jego słowa mogą być wysłuchane, ale nie muszą i zwykle nie są. – Ale jak mieliśmy apel papieża we wrześniu 2015 roku do parafii i do klasztorów, o to, by przyjęły po jednej rodzinie uchodźców, to już nie jest apel do obcych środowisk, które nie muszą słuchać papieża. Papież jest zwierzchnikiem Kościoła, to jest struktura

„Papież może apelować o pomoc uchodźcom, ale wszystko zależy od człowieka. Każdego”

„Uchodźcy to osoby, nie liczby”. Papież Franciszek w sobotę po raz kolejny zaapelował o ludzkie traktowanie uchodźców, których tysiące uciekły na grecką Lesbos. Franciszek podkreślił, że uchodźcy to nie liczby, lecz osoby, które mają własne imiona, nazwiska, życiorysy. Zabrał ze sobą grupę potrzebujących do Włoch. – Papież, kiedy był arcybiskupem Ameryki Południowej stykał się z ogromnym nieszczęściem ludzkim i nie dziwię się, że w sposób naturalny mówi o tym.

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj