Pogoda zmorą rolników. W Główczycach odwołują dożynki
Na skutek niesprzyjających warunków pogodowych postanowiliśmy odwołać dożynki gminne – informują w specjalnym oświadczeniu władze gminy Główczyce. Impreza była zaplanowana na 4 września.
Na skutek niesprzyjających warunków pogodowych postanowiliśmy odwołać dożynki gminne – informują w specjalnym oświadczeniu władze gminy Główczyce. Impreza była zaplanowana na 4 września.
Ukradli samochody do przewozów osób niepełnosprawnych – gdańska policja rozbiła szajkę złodziei. Czterej mężczyźni włamali się do firmy na gdańskich Aniołkach.
– Niegdyś do SPATiF-u nie wchodził każdy. Ja trafiłem tam dzięki Wojtkowi, który już wówczas był tu znaną personą. Nie wpuszczono nawet Agnieszki Osieckiej czy byłego prezydenta Sopotu Jana Kozłowskiego, więc nie było żadnej taryfy ulgowej – opowiadał Arkadiusz Hronowski. Okazało się, że Jan Kozłowski słucha naszej audycji. Odpisał: Miło być częścią legendy SPATiF-u! Kilks minut później odezwał się do nas
W studiu są już kolejni goście, Arek Hronowski i Wojtek Korzeniewski, animatorzy kultury. Nasza dziennikarka, Ewelina Potocka jest zachwycona przyniesioną przez nich kolekcją folderów i płyt winylowych.
Festiwal Art Loop, Jazz Wolności, Sopot Non Fiction – przed nami aż trzy festiwale, a naszym gościem jest Agnieszka Rek-Gornowicz, organizatorka. – Można przyjechać do Sopotu i leczyć dusze. Jazz Wolności to przede wszystkim parada, a potem koncerty. Będzie można posłuchać bardzo dobrej muzyki. Sopot Non-Fiction odbywa się już po raz piąty. Spektakle odbywają się w Teatrze BOTO. Pierwsze dwa będą
– Kiedyś w Sopocie ludzie szukali głównie zdrowia. Kobiety przyjeżdżały tu leczyć niepłodność – wówczas była to „wina jedynie kobiety i tylko je leczono z tej przypadłości. Ludzie chcieli tu także pozbyć się „nerwowości”. Trudno odnieść to do dzisiejszych czasów, ale było to depresje i nerwice – opowiadał doktor Krupa. – Był to kurort dla ludzi majętnych – dodała przedstawicielka sopockiego muzeum. – W każdym ekskluzywnym
Naszymi kolejnymi gośćmi była Karolina Babicz-Kaczmarek z Muzeum Miasta Sopot i doktor Waldemar Krupa z Uzdrowiska Sopot. – Kiedyś w Sopocie w ogóle nie było golasów. Obyczaje były zupełnie inne. Na plażę chodziło się niegdyś w garniturach i sukniach, siedziało w koszach i unikało kąpieli w morzu. Zdrowotne zalety wód morskich rozpropagowała królowa Wiktoria. Potem stopniowo stroje robiły się coraz bardziej skąpe,
© 2024 - Radio Gdańsk