Włodkowska o Młodym Mieście: Dziwię się oburzeniu wiceprezydenta Bielawskiego. To on prowadzi politykę przestrzenną od co najmniej kilkunastu lat

– W planie zagospodarowania przestrzennego da się określić wiele szczegółów: odległość od ulicy, pierzeje, materiały. Jestem zdziwiona oburzeniem wiceprezydenta Bielawskiego, który od kilkunastu lat za tę politykę przestrzenną odpowiada. Nie każdy inwestor jest wizjonerem. Niektórzy chcą osiągnąć jak największą korzyść ekonomiczną. Ten kształt Młodego Miasta będzie dla wielu rozczarowaniem.

Stenzel o Młodym Mieście: Gdańsk potrzebuje nowoczesnej przestrzeni biurowej

– Dziwię się trochę władzom miasta. Powinny być dumne z projektów, według których budowane są wysokie budynki. Gdańsk potrzebuje nowoczesnej przestrzeni biurowej. Podoba mi się rozwiązanie w Hamburgu, gdzie nabrzeże jest wykorzystywane dla komercyjnej przestrzeni. Tamtejsze budynki ciekawie architektonicznie wbudowują się w miasto.

Ryszarda Wojciechowska o planach zabudowy Młodego Miasta: Gdańsk nie ma wizji. Tylko sprzedać i mieć z głowy

– Wolałabym, żeby powstał wieżowiec jakie są w Dubaju. Te 18-piętrowce będą takimi Zieleniakami. Mamy już taki budynek i trochę nas drażni. Teraz to musztarda po obiedzie. Ktoś ten teren kupił, ktoś pozwolił na postawienie takich bloków. My możemy tylko na ten temat pogwarzyć. Jedyną wizją Gdańska jest brak wizji: sprzedać i mieć z głowy.

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj