Bunkry i handicapy
Chociaż Antti Pohjonen jest już u nas znakomicie zadomowiony – na temat fabuły „Chłopów” woli się nie wypowiadać i pozostawia to polskiej narzeczonej. Ale o widowisku mówi, że świetne, a o warstwie wokalnej i muzycznej, że porywająca. Przede wszystkim podkreśla jednak, że na uroczystym otwarciu Teatru Muzycznego i premierowym spektaklu nie znalazł się przypadkiem, lecz z powodu „historycznych zaszłości”.














