Słuchaj on-line
Radio Gdańsk
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • Reklama
Brak wyników
Pokaż wszystko
Radio Gdańsk
Brak wyników
Pokaż wszystko

Bez niespodzianki w Rugby Europe Championship. Portugalia srogo skarciła obronę Polaków

11 lutego 2024 14:10
w Sport
A A
(Fot. materiały prasowe)

(Fot. materiały prasowe)

Reprezentacja Polski nie sprostała wyzwaniu, jakim było starcie z rewelacją zeszłorocznego Pucharu Świata we Francji. Rugbiści Portugalii byli lepsi w każdym elemencie, a tempo rozgrywania ich akcji w ataku oraz kombinacyjna gra zupełnie rozbijała szyki obronne naszej drużyny narodowej. Gospodarze wygrali 54:7 (33:7) i udowodnili, że nawet w osłabieniu są przynajmniej o klasę wyżej.

Choć Portugalia przed tygodniem uległa niespodziewanie Belgii w meczu otwierającym tegoroczny sezon Rugby Europe Championship, pozostawała faworytem przed sobotnim starciem z Polską. Rewelacja ostatniego Pucharu Świata nie dysponowała może optymalnym składem, ale wciąż bardziej doświadczonym i ogranym na wyższym poziomie niż większość biało-czerwonych. Z drugiej strony można było liczyć, że jeśli determinacja w obronie zespołu prowadzonego przez Chrisa Hitta będzie wystarczająca, być może powstrzymają huraganowe i szybkie ataki rywali.

Tak się jednak nie stało. Nie minęło pięć minut, a gospodarze prowadzili już 14:0. Po fenomenalnej akcji w ataku wykończonej przez łącznika młyna Hugo Camacho oraz przyłożeniu Duarte Torgala wydawało się, że to będzie długi wieczór dla naszej drużyny narodowej. Jednak właśnie wtedy nadzieję w serca polskich kibiców wlał Dawid Banaszek, który ładnie przełamał linię obrony i podał na kontakcie do wbiegającego Stasia Maltby. Skrzydłowy wpadł na pole punktowe, ułatwiając podwyższenie.

Przy stanie 14:7, „Orły” przez chwilę poczuły wiatr w skrzydłach, ale Portugalczycy bardzo szybko znów przejęli inicjatywę. Najpierw po wysokiej szarży i żółtej kartce dla Craiga Bachurzewskiego sędzia podyktował karne przyłożenie. Grając w osłabieniu, straciliśmy kolejne po przytomnym zachowaniu Hugo Camacho, który prześliznął się tuż obok przegrupowania. Wynik do przerwy ustalił Hugo Aubry, który podwyższył „piątkę” Luki Begica i dał swojej drużynie prowadzenie 33:7.

NADZIEJE, NA KTÓRYCH SIĘ SKOŃCZYŁO

Początek drugiej połowy mógł znów dać nieco nadziei na przebudzenie polskich rugbistów, ale ich wizyta na połowie rywali nie trwała zbyt długo. Co więcej, Portugalczycy zaczęli dominować zarówno w maulu, jak i w młynie. Wykorzystał to szybki i zwinny, zaledwie dziewiętnastoletni Hugo Camacho, notując swoje trzecie przyłożenie. W tym samym czasie pomiędzy zawodnikami obu zespołów wywiązała się przepychanka, w wyniku której boisko z czerwonymi kartkami opuścili rwacz David Wallis i Dawid Banaszek. Stan osobowy pozostał wyrównany, ale Polacy stracili kreatora gry.

W tej sytuacji Chris Hitt wpuścił na boisko Mateusza Plichtę, pozostawiając siedmiu zawodników w młynie, ale wzmacniając formację ataku, gdzie Portugalczycy stanowili dużo większe zagrożenie. Mimo to po kilku minutach na pole punktowe przebił się Jose Lima, który chwilę wcześniej zmienił kapitana Tomasa Appletona na pozycji środkowego ataku.

Przy stanie 47:7 gospodarze zaczęli wprowadzać coraz więcej zmienników i gra nieco się wyrównała. Biało-czerwoni zaczęli nawet zyskiwać przewagę w maulach, ale nie potrafili tego wykorzystać. Co więcej, mnożyły się błędy. Po maulu zostali wypchnięci w aut, po karnym stracili piłkę, wypuszczając ją do przodu, albo przegrywali „wygrany” młyn. Te wszystkie niedokładności były zmorą naszej drużyny. Z ich powodu nie zdołali już zdobyć punktów, za to ostatnie, ósme przyłożenie dla gospodarzy zanotował Louis Rodrigues. Tym samym Portugalia rozbiła Polskę 54:7.

„ZBYT WIELE BŁĘDÓW”

– Nie zagraliśmy na poziomie, na którym powinniśmy. Pozwoliliśmy Portugalii przejąć inicjatywę. Popełnialiśmy zbyt wiele błędów, choćby przy kopach, ale nie postawiliśmy się również w młynie. Nie widzę żadnych pozytywów w naszej grze tego wieczoru. Oczywiście przeanalizujemy to spotkanie, ale musimy się teraz przede wszystkim przegrupować przed kolejnym starciem z Belgią – powiedział po spotkaniu Chris Hitt.

W podobnym tonie mecz podsumował kapitan Piotr Zeszutek. – Nie trzymaliśmy się planu gry. Straciliśmy szybko trzy przyłożenia i to nie pomogło nam odnaleźć się w tym meczu. Portugalczycy grali dużo szybciej niż my. Przed kolejnym spotkaniem z pewnością właśnie nad tym musimy pracować, by nasza obrona była lepiej zorganizowana i szybciej się przegrupowywała – mówił.

18 lutego w Waterloo Polacy zmierzą się w ostatnim meczu grupowym z Belgami. Aby ułatwić sobie drogę do utrzymania w Rugby Europe Championship, muszą ten mecz nie tylko wygrać, ale optymalnie zrobić to z punktem bonusowym, czyli notując o trzy przyłożenia więcej od rywali.

Portugalia – Polska 54:7 (33:7)

Portugalia: Hugo Camacho 15, Hugo Aubry 10, Duarte Torgal 5, Luka Begic 5, Jose Lima 5, Vasco Batista 5, Louis Rodrigues 2, karne przyłożenie (7)
Polska: Stadio Maltby 5, Dawid Banaszek 2

 

mat. pras./jk

Tagi: reprezentacja Polskirugby

REKLAMA

NAJNOWSZE

fot. Stanisław Wrzosek/Arka Gdynia
Sport

Nie ma trenera, ale jest bramkarz. Niespodziewany transfer do Arki

Trwają negocjacje z trenerami, którzy mają objąć Arkę...

Paweł Kątnik
27 marca 2026 - 22:09
(fot. KFP/Paweł Marcinko)
Trójmiasto

Gdańsk symbolicznie uczci historyczny moment – 81 lat od powrotu do Polski

W sobotę podniesieniem flagi państwowej na Dworze Artusa...

Martyna Krawcewicz
27 marca 2026 - 21:07
(Fot. Pixabay)
Kociewie

Uniewinniono myśliwego, który zabił wilka Lego. Znamy uzasadnienie wyroku

Myśliwy, który zastrzelił objętego monitoringiem naukowym wilka Lego,...

Martyna Krawcewicz
27 marca 2026 - 20:45

ZOBACZ TAKŻE

fot. PAP/Leszek Szymański/ Radio Gdańsk Adrian Kasprzycki
Sport

Jak zagrają Albańczycy z Polską. Analityk: Spodziewam się zamkniętego meczu

2026-03-26
PKO Ekstraklasa: Lechia Gdańsk - Piast Gliwice n/z Bujar Pllana  26.04.2025 / fot.  Mateusz Słodkowski / KFP / trojmiasto.pl
Sport

Na Polskę i „Lewego” z obrońcą Lechii? Bujar Pllana czeka na debiut

2026-03-23
(fot. RG, Maciej Czarniak/KFP/Trojmiasto.pl)
Sport

Jak nie żegnać legendy. Piotr Zeszutek zignorowany przez Polski Związek Rugby

2026-03-16
Nawigacja
  • O nas
  • Dziennikarze
  • 80 lat Radia Gdańsk
  • Reklama
  • BIP
  • Kontakt
  • Ramówka Radia Gdańsk
  • Częstotliwości
  • Patronaty
  • Polecamy
  • Abonament
  • Polityka prywatności

Dotacja celowa z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zgodnie z art.31. ust.2. ustawy o radiofonii i telewizji.

© 2025 - Radio Gdańsk

SKRZYNKA24
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
*
Wczytywanie
Brak wyników
Pokaż wszystko
  • Wiadomości
    • Trójmiasto
    • Słupsk
    • Region
  • Sport
    • Wiadomości sportowe
    • Pomorze Biega i Pomaga
  • Audycje
  • Kultura
  • Atom na Pomorzu
  • Konkursy
  • Reklama
Słuchaj on-line

© 2026 JNews - Premium WordPress news & magazine theme by Jegtheme.