
„Nie chcę się stąd wynosić, nie chcę mieszkania. Dajemy radę”. Ogólnopolskie liczenie bezdomnych w Sopocie [REPORTAŻ]
Pan Andrzej koczował pod balkonem. Musiał zmienić miejsce, bo zamontowano tam kraty. Pytam go, jak udaje mu się zasnąć na mrozie. Mówi, że to kwestia przyzwyczajenia. Bije się w pierś, mówiąc, że jest zdrowy jak koń. Tak by było, gdyby chorobą nie był alkoholizm.












