
Pijany motocyklista uciekał przed policją w Gdyni. Jechał blisko 200 km/h
Prawie 200 kilometrów na godzinę pędził motocyklista po ulicach Gdyni. Uciekał policji. Był pijany i wiózł pasażera, który był poszukiwany.

Prawie 200 kilometrów na godzinę pędził motocyklista po ulicach Gdyni. Uciekał policji. Był pijany i wiózł pasażera, który był poszukiwany.

Zarzuty prokuratorskie usłyszał mężczyzna, który po Gdańsku pędził motocyklem z prędkością prawie 300 kilometrów na godzinę. Urządził sobie szaleńczy rajd Aleją Płażyńskiego i tunelem pod Martwą Wisłą. Film z tego „wyczynu” opublikował w internecie. Policjanci zatrzymali go, gdy kierował samochodem pod wpływem narkotyków. Okazało się, że w ogóle nie posiada prawa jazdy.

Gdańscy policjanci zatrzymali 32-letniego mieszkańca Gdańska, który może mieć związek z opublikowanym w sieci filmem przedstawiającym niebezpieczną jazdę motocyklem. Maszyna pędziła aleją Płażyńskiego i tunelem pod Martwą Wisłą z prędkością 299 kilometrów na godzinę.

Nie żyje 58-letni motocyklista, ofiara wypadku w powiecie bytowskim. Doszło tam do zderzenia motocykla z samochodem osobowym.

Jedna osoba została ranna w wypadku, do którego doszło w Żukowie na drodze krajowej nr 20. Kierowcy musieli liczyć się z utrudnieniami, bo na czas akcji ratowniczej wprowadzono tam ruch wahadłowy.

Gdańscy policjanci przeprowadzili działania pod nazwą „Motocykle”. W ośmiu jednośladach stwierdzono naruszenia stanu technicznego, a dwóch z nich nie dopuszczono do dalszej jazdy.

Gdyńska policja nie jest w stanie wyłapywać hałasujących po zmierzchu w centrum miasta motocyklistów, bo… nie posiada do tego sprawnego sprzętu. Chodzi o sonometry, kontrolujące poziom hałasu generowanego przez pojazdy. Takie urządzenia policja ma co prawda dwa, ale oba od prawie pół roku nie mają legalizacji. Tymczasem nocne rajdy ulicami Świętojańską, Władysława IV, 10 Lutego czy aleją Piłsudskiego są dla mieszkańców prawdziwą zmorą.












© 2024 - Radio Gdańsk