
Plama Planny i całej defensywy. Lechia po kuriozalnych błędach przegrywa z Rakowem
Wróciły stare demony. Lechia znowu niemiłosiernie grzeszyła w obronie, podawała przeciwnikowi piłkę w polu karnym, albo sama ją sobie pakowała do siatki. W taki sposób nie da się wygrać i biało-zieloni, rzecz jasna, w Częstochowie przegrali. Znowu przeciwko Lechii świetnie spisał się Jonatan Brunes, tym razem zdobywając dwa gole. Skończyło się zasłużenie dla gospodarzy – wynikiem 3:1.

















