Kolejne kontrowersje w sprawie dworku Amber Gold. „Zabytek nie może dłużej czekać”
Gmina Pruszcz Gdański ma kolejne kłopoty związane z tak zwanym dworkiem Amber Gold. Chodzi o zabytkową posiadłość w Rusocinie, którą zaczęto tak nazywać w 2012 roku.
Gmina Pruszcz Gdański ma kolejne kłopoty związane z tak zwanym dworkiem Amber Gold. Chodzi o zabytkową posiadłość w Rusocinie, którą zaczęto tak nazywać w 2012 roku.
Przed gdańskim sądem nie udało się rozpocząć procesu gangu Damiana W. pseudonim „Wariat”. Na ławie oskarżonych miało zasiąść 46 osób, w tym trzy kobiety. Łącznie w trzech sprawach połączonych w jeden proces oskarżonym zarzucono prawie 200 przestępstw.
To będzie jeden z największych procesów w historii gdańskiego wymiaru sprawiedliwości. Na ławie oskarżonych zasiądzie 50 osób, w tym domniemany szef gangu – Damian W. pseudonim „Wariat”.
Za trzy tygodnie gdański sąd zdecyduje czy warunkowo umorzyć postępowanie wobec prezydenta Gdańska. Chodzi o nieprawdziwe oświadczenia majątkowe.
Bez rozstrzygnięcia w sprawie ośmiorga gimnazjalistów z Gdańska podejrzanych o pobicia rówieśników. Gdański sąd zdecydował o odroczeniu rozprawy do 23 czerwca.
– Zaginęło siedem komputerowych dysków z danymi dotyczącymi sprawy Amber Gold – potwierdza gdański Sąd Okręgowy i zawiadamia prokuraturę.
Sześćdziesiąt tysięcy złotych odszkodowania za przymusowe wcielenie do wojska w stanie wojennym przyznał Sąd Okręgowy w Słupsku. Wnioskodawcą był działacz podziemnej Solidarności Roman Zasada.












© 2024 - Radio Gdańsk