sport



Ekstremalne maratony to jego specjalność. Teraz Piotr Suchenia marzy o Grenlandii i Antarktydzie [ROZMOWA]

Jak sam o sobie mawia, uprawia turystykę sportową. Wybiera najbardziej „dziwne” miejsca na Ziemi po to, by przebiec i wygrywać w nich maratony. O 50-stopniowym mrozie, sławie, jaka spłynęła na niego po zwycięstwie w najzimniejszym maratonie świata i wątpliwościach pojawiających się w głowie maratończyka opowiada Piotr Suchenia z Rumi.

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj