Miał poprawić bezpieczeństwo, wciąż czeka na start. Opóźnienia systemu zarządzania ruchem na Pomorzu

(fot. GDDKiA)

Miał działać już dwa lata temu, ale ekrany nad trasami wciąż są ciemne. Kiedy ruszy Krajowy System Zarządzania Ruchem na Pomorzu?

Już ponad dwuletnie opóźnienie ma budowa Krajowego Systemu Zarządzania Ruchem na drogach północnej Polski. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisała wartą 179 milionów złotych umowę dla 230 kilometrów tras S7 i S6 w Warmińsko-Mazurskiem i Pomorskiem w czerwcu 2021 roku. Prace miały potrwać do jesieni 2023 roku.

(fot. GDDKiA)

BRAK SYNCHRONIZACJI Z SIECIĄ OGÓLNOPOLSKĄ

Choć tablice o zmiennej treści, a także sieć czujników i kamer są już zainstalowane, system wciąż nie działa. Jak przyznaje Andrzej Szyler z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku, brakuje między innymi synchronizacji z siecią ogólnopolską.

– Powstało regionalne Centrum Zarządzania Ruchem w Dworku. Na trasach ustawiono tablice o zmiennej treści, kamery i stacje meteo. Przeprowadzono też połączenia do centrum. Pozostało zintegrowanie tego z centralnym systemem, który jest zarządzany w Warszawie – wyjaśnił Szyler.

DROGOWCY NAŁOŻĄ KARY ZA OPÓŹNIENIA

Przez dwa ostatnie lata koszt systemu z powodu inflacji wzrósł do 213 milionów złotych. Drogowcy informują także, że za opóźnienia nałożone zostaną znaczące kary.

Według ostatnich informacji Krajowy System Zarządzania Ruchem na Pomorzu oraz Warmii i Mazurach powinien ruszyć w tym roku. Jak informują drogowcy, sieć tablic o zmiennej treści będzie w stanie skutecznie ostrzec kierowców przed niebezpieczeństwem i utrudnieniami.

Sebastian Kwiatkowski/mk

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj