Miasto nie poradziło sobie z odśnieżaniem – tak uważa część mieszkańców Gdańska. Wskazują na chodniki, którymi trudno przejść, nie mówiąc o możliwości przejechania wózkiem. W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia źle – w opinii internautów – przygotowanych przejść dla pieszych. Zima sprawiła również trudności kursującym autobusom i tramwajom.
– Dziś jest walka o przetrwanie. Pociąg był spóźniony o 34 minuty. Nie ma jak przejść skrótami – relacjonuje jedna z mieszkanek. – Jak się mieszka w centrum, to nie ma co narzekać. Jak ktoś chce ponarzekać, to wystarczy pojechać w stronę Banina. Tam można się zakopać – wskazuje inna.
– Ciężko się idzie. Idę od Rajskiej – tragedia. Chyba nie jest odśnieżone nic – narzeka kolejna z pytanych przez reportera.
„SZACHOWNICA UTRZYMANIOWA”
– Na wielu ulicach mamy do czynienia z tzw. szachownicą utrzymaniową. To znaczy, że za oczyszczenie chodnika odpowiedzialnych jest kilka podmiotów, w tym m.in. zarządcy nieruchomości. W tej chwili rozpatrujemy liczne zgłoszenia. Część z nich dotyczy zakresu wybiegającego poza naszą działalność – wyjaśnia Weronika Korol, rzeczniczka Gdańskiego Zarządu Dróg.
PIĘĆ MILIONOW W DWA TYGODNIE
W ciągu ostatnich dwóch tygodni miasto na zimowe utrzymanie dróg przeznaczyło 5 milionów złotych.
Oskar Bąk/Puch





