Do końca tego miesiąca Polska musi wdrożyć przepisy unijnej dyrektywy „Women on Boards”. Celem jest zapewnienie równowagi płci we władzach spółek giełdowych. Projekt ustawy, nad którą debatuje rząd, zakłada, że w zarządach czy radach nadzorczych spółek 33 proc. członków byłoby przedstawicielami płci niedostatecznie reprezentowanej. W naszym kraju chodzi o kobiety.
Mikołaj Lipiński, członek zarządu Blackpartners i Bitdefender Polska, wskazał, że firmy z kobietami we władzach radzą sobie lepiej niż inne. – To bardzo dobry pomysł. Moje doświadczenie i statystki pokazują, że przedsiębiorstwa, w których panuje równowaga albo przewaga kobiet, długoterminowo radzą sobie dużo lepiej. Takie są fakty – podkreślił Lipiński.
– Coraz mniej mężczyzn kończy studia związane z zarządzaniem, a kobiet coraz więcej. Za dekadę spojrzymy na to zupełnie inaczej – dodała Joanna Ryngwelska z firmy Advanced Protection Systems.
W tej chwili kobiety zajmują średnio nieco ponad 20 proc. miejsc we władzach spółek notowanych na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Średnia unijna wynosi 32 proc. Liderem jest Francja, gdzie kobiety stanowią 45 proc. zarządów firm.
Posłuchaj całej rozmowy prowadzonej przez Iwonę Wysocką:
mk








