Ponad 200 mieszkańców Słupska zamiast spędzić upalną sobotę na plaży pojawiło się na stadionie 650-lecia, aby wesprzeć zbiórkę na rzecz Fundacji Nadzieja, która pomaga w leczeniu dzieci z niepełnosprawnościami. Każdy z uczestników musiał pokonać ponad 6,5-kilometrową trasę.
– To był już piąty charytatywny „Bieg z Nadzieją”. Oprócz klasycznego biegu można było wystartować z kijkami, a osoby, które chciały przejść całą trasę, również mogły wziąć udział w wydarzeniu. Dla każdego przygotowaliśmy upominki i medale – podkreśliła dyrektor fundacji Małgorzata Wolska.

POTRAFIĘ BIEC NA WÓZKU
Fundacja istnieje od 40 lat. W tym czasie pomogła wielu rodzinom w walce z wykluczeniem społecznym i skutkami niepełnosprawności dzieci, które tym razem nie tylko kibicowały uczestnikom sportowego święta z trybun. Dla Adasia Gawła ze Słupska wydarzenie było okazją, by samemu sprawdzić się na bieżni.
– Potrafię już biec na wózku. Nauczyłem się tego w Fundacji Nadzieja. Jest tam rodzinna atmosfera, mam wielu przyjaciół, a najbardziej lubię zajęcia ze zwierzętami – opowiadał chłopiec.
Tata kilkuletniego Adasia, Piotr Gaweł, zaznaczył, że wsparcie, jakie otrzymał jego syn, okazało się bezcenne. Dzięki zajęciom chłopiec zaczął szybciej się rozwijać i częściej się uśmiechać, dlatego cała rodzina pojawiła się na stadionie.

PIENIĄDZE NA PRZEBUDOWĘ STAJNI
Wysoką frekwencję zapewnili również pasjonaci biegania i nordic walkingu. Środki zebrane z wpisowego miały zasilić przebudowę stajni, w której prowadzone są zajęcia z hipoterapii dla najmłodszych.
– Dziś walczyłam sama ze sobą, bo pogoda była idealna do plażowania, ale nie mogłabym później spojrzeć w lustro, wiedząc, że ominął mnie „Bieg z Nadzieją”. Mam siostrzeńca, który kiedyś był podopiecznym tej fundacji. Miał problemy z poruszaniem się, a dziś studiuje medycynę. Oni naprawdę robią tu cuda, dlatego warto dołożyć swoją cegiełkę – przekonywała pani Monika, uczestniczka charytatywnego biegu.
Głównym celem Fundacji Nadzieja jest wdrażanie holistycznego modelu wsparcia, łączącego wczesną diagnostykę i kompleksową rehabilitację z opieką społeczną.
Łukasz Kosik/puch








