Gdynia świętowała urodziny budowniczego portu Tadeusza Wendy. Rodzina, przyjaciele inżyniera i władze miasta złożyli kwiaty pod jego pomnikiem na Molo Rybackim w Marina Yacht Park.
Obecna była Hanna Wenda-Uszyńska, wnuczka budowniczego Gdyni. Wiceprezydent miasta Rafał Geremek podkreślił, że Wenda był wizjonerem: „widział na piasku port, życie i odradzającą się Polskę z dostępem do morza”.

„NIE BAŁ SIĘ MARZYĆ”
– Wenda nie bał się marzyć w czasach, które powinny przytłaczać. Miał nadzieję i zapał, żeby zrealizować marzenia. Bez determinacji, talentu i wiary inżyniera Wendy nie byłoby historii Gdyni – mówił Rafał Geremek. – Bez portu nie byłoby stuletniej Gdyni. Zostawił nam lekcję odwagi. Jego życie przypomina nam, że nawet najbardziej śmiałe marzenia mogą stać się rzeczywistością – dodał przedstawiciel władz miasta.
Wnuczka Tadeusza Wendy podkreślała, że jej dziadek zawsze dużo mówił o wspólnocie i wspólnym działaniu.
– Każda moja wizyta w Gdyni, zwłaszcza w urodziny dziadka, to dla mnie wielka radość i wzruszenie. Patrzę na pomnik dziadka, a on patrzy na swój port. Jesteśmy teraz w miejscu, gdzie nie było nic. On ciężką pracą i wytrwałością wybudował tu port, wokół którego potem powstało miasto. Przeciwników było wielu, ale nie ugiął się i zwyciężył. Gdyby żył, raczej nie wyprawiałby hucznej urodzinowej fety. Był bardzo skromnym człowiekiem – wspominała Hanna Wenda Uszyńska.

TADEUSZ WENDA
Choć Tadeusz Wenda już na zawsze kojarzyć się będzie z Gdynią, to na świat przyszedł w Warszawie, 23 lipca 1863 roku. O jego wychowanie i wykształcenie zadbał ojciec – Władysław Wenda, który pracował w administracji ówczesnego Królestwa Polskiego. Uczył go pracowitości, stanowczości w działaniu, uczciwości i skromności.
Wiedzę naukową Tadeusz Wenda zdobywał w szkole, ale jego postawa moralna i światopogląd kształtowały się w domu rodzinnym. Edukację młody Wenda kontynuował m.in. na Uniwersytecie Warszawskim i w Instytucie Korpusu Inżynierów Komunikacji w Petersburgu. Pierwsze doświadczenia przy powstawaniu portów zdobywał na terenie obecnych państw bałtyckich – Łotwy i Estonii.
Szybko zyskał taką renomę, że gdy polskie państwo odzyskało niepodległość, to jemu powierzono misję stworzenia portu w Gdyni. Za początek tej wielkiej i niezwykle ważnej dla Polski inwestycji uznaje się datę 29 maja 1921 roku, kiedy to uroczyście wbito pierwszą łopatę na terenie budowy.
Anna Rębas/puch








