Mało jest ludzi tak zasłużonych dla rozwoju polskiej muzyki, jak Marcin Jacobson – manager, producent i wydawca muzyczny. Gość programu „Facet na luzie” opowiadał o swoich największych pasjach: koszykówce i muzyce.
Zaczęło się od utworu „The Hippy Hippy Shake”, który wywrócił jego świat do góry nogami. Rzucił sport i zaczął prowadzić dyskoteki w klubach. Nawet obowiązkowa dwuletnia służba wojskowa nie zabiła jego pasji. Tyle, że szybko zmieniał swoje działania.
Miał trafić do Radia Gdańsk, ale wylądował w Teatrze Stu w Krakowie. Potem zajął się wspieraniem takich zespołów, jak Baszta, Krzak czy TSA. Wydawał płyty Dżemu, Johna Portera, Kasy Chorych czy Sławka Jaskułke.
W międzyczasie organizował koncerty (Tina Turner, Joe Zawiniula, Candy Dufler), festiwale (Jarocin, Sopot, Opole), pisał książki o muzyce, prowadził audycje radiowe, był konferansjerem.
Podczas audycji Sławka Siezieniewskiego opowiadał o najciekawszych zdarzeniach na muzycznych scenach. Posłuchaj:
SG








