Ważą się losy standardu utrzymania chodników wzdłuż trasy z Rumi do Bożegopola Wielkiego

(fot. GDDKiA)

Chcecie mieć odśnieżone i posprzątane chodniki? Dołóżcie pieniędzy – mówią do samorządów Małego Trójmiasta Kaszubskiego drogowcy. Od później jesieni, kiedy otwarta dla ruchu ma być Trasa Kaszubska, za utrzymanie starej „szóstki” i przyległych do niej ciągów pieszych odpowiadać ma Zarząd Dróg Wojewódzkich.

Jak mówi szef Zarządu Dróg Wojewódzkich Grzegorz Stachowiak, pieniędzy wystarczy na dwa razy mniejszą aktywność niż w przypadku dotychczasowego zarządcy. – To znaczy, że jak spadnie śnieg, nie będziemy dwa razy przejeżdżać pługiem po chodniku. Przejedziemy raz i poczekamy, aż będzie drugi opad, po to, żeby zaoszczędzić środki. Czyli proporcjonalnie: droga standard niżej, chodniki standard niżej – wyjaśnia.

„TEŻ MAMY TRUDNE CZASY”

Drogowcy w swoim budżecie na prace w ciągu 30-kilometrowego odcinka z Rumi do Bożegopola Wielkiego zabezpieczyli 1,5 miliona złotych. Samorządy do dotychczasowego standardu miałyby dołożyć prawie milion.

– Widzę zrozumienie w samorządach. To nie jest tak, że my próbujemy coś wymusić, a samorządy nie są chętne, aczkolwiek też mamy trudne czasy. Myślę, że uda nam się wypracować kompromis – podkreśla Stachowiak.

Ewentualne wynegocjowane zmiany standardu odśnieżania, sprzątania i koszenia wejdą w życie wiosną.

Sebastian Kwiatkowski/ua

Zwiększ tekstZmniejsz tekstCiemne tłoOdwrócenie kolorówResetuj