Sprzątanie, malowanie, drobne naprawy – tym mają się zajmować w Chojnicach osadzeni w Zakładzie Karnym w Koronowie, więc także w podlegającym mu Areszcie Śledczym w Chojnicach.
– Osadzeni są bardzo chętni. Działają już na korzyść lokalnej społeczności. Pomagają miastom, szkołom, ale też schroniskom dla zwierząt, różnorakim instytucjom. W Chojnicach pracują nieodpłatnie w prokuraturze, w straży pożarnej, wykonują drobne prace porządkowe w urzędzie skarbowym. Teraz po prostu rozszerzymy zakres tych działań – powiedział podpułkownik Tomasz Korytowski, szef Zakładu Karnego w Koronowie.
Za wykonaną pracę osadzeni będą otrzymywać wynagrodzenie. Mieszkańcy z kolei nie muszą się obawiać.
– Zapewniam, że mordercy, przestępcy seksualni nie trafiają do takich prac między społeczeństwo. Nikt, wobec kogo mamy jakieś wątpliwości. To są osoby, które mogą pracować na zewnątrz i które już tak pracują – uspokaja podpułkownik Korytowski.
Porozumienie między Zakładem Karnym w Koronowie a miastem Chojnice podpisane zostało bezterminowo.
Maria Sowisło/am





