Sopoccy radni zadecydowali o tym, że nie będzie referendum w sprawie zaciągnięcia przez gminę kredytu na remont budynku dawnej Zatoki Sztuki. Inicjatorami referendum byli radni Prawa i Sprawiedliwości.
Zdaniem radnego Prawa i Sprawiedliwości Piotra Melera koszt remontu budynku dawnej Zatoki Sztuki jest stanowczo za wysoki.
– Nie warto reanimowanie tak starego budynku za tak wysokie pieniądze. Już od kilku sesji apelowaliśmy, żeby ten nieracjonalny wydatek wykreślić. Nie chcemy, aby miasto zadłużało się tylko dlatego, że będziemy pozyskiwali środki na tzw. zieloną transformacje, z której będzie wybudowany jedynie zielony dach. Skoro radni rządzący nie chcą nas posłuchać, to chcieliśmy się zwrócić do mieszkańców. Wielu z nich twierdzi, że nie jest to właściwe wydawanie pieniędzy – twierdzi Piotr Meler.
PRAWIE 30 MILIONÓW ZŁOTYCH Z KPO
Przeciwko referendum głosowało czternastu radnych, za było czterech, dwóch nie oddało głosu, jedna osoba się wstrzymała. Sopot na remont dawnej Zatoki Sztuki otrzyma pożyczkę ze środków z KPO w wysokości 27 milionów złotych.
Według prezydent Sopotu Magdaleny Czarzyńskiej-Jachim referendum nie było konieczne. – Myślę, że byłoby to nieracjonalne i mieszkańcy by nam nie wybaczyli, gdybyśmy nie wykorzystali tych środków, a przy okazji doprowadzili do ruiny tego budynku. Informacja, że chcemy tam stworzyć centrum kultury była i jest akceptowana przez mieszkańców – zaznacza Czarzyńska-Jachim.
W pierwszym kwartale tego roku miasto ma podpisać umowę na dofinansowanie i ogłosić przetarg na wykonawcę. Modernizacja ma się zakończyć pod koniec 2028 roku.
ODKUPIENIE SPÓŁKI GPEC
Sopoccy radni PiS oczekują również odkupienia Gdańskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej przez Sopot i Gdańsk. Złożyli w tej sprawie projekt rezolucji, który był w czwartek głosowany podczas sesji rady miasta.
– Część zysków wypracowanych przez spółkę GPEC trafia poza Polskę – twierdzi radny Prawa i Sprawiedliwości Piotr Meler – Jednym z właścicieli sieci ciepłowniczej, z której korzysta Sopot, jest spółka znajdująca się w niemieckim mieście Lipsku. Ostatnia awaria ciepłownicza pokazała, że miasta powinny mieć dużo większy wpływ na bezpieczeństwo w zakresie zarządzania strategicznymi aktywami – dodaje Meler.
Radni odrzucili projekt rezolucji. Czternaście osób zagłosowało przeciw, cztery za, dwie się wstrzymały, jedna osoba nie oddała głosu.
– To jest zawsze dobry pomysł, żeby miasta zrobiły coś razem, ale skąd w miejskim budżecie miałyby się nagle znaleźć pieniądze na tak dużą inwestycje, tego już nie powiedziano. To stawia pod znakiem zapytania całą rezolucję – uważa radny Kocham Sopot Wojciech Fułek.
– Spółka GPEC to wiarygodny partner. Ciągłość dostaw w Sopocie i Gdańsku w latach 2023-2025 wynosiła 99,9 proc. – zapewnia wiceprezydent Sopotu Michał Banacki.
W tym czasie w Sopocie doszło do dwóch awarii ciepłowniczych.
Tymon Nieśmiałek/ua





