Pasażersko-samochodowy prom Elec3city elektryczny mógłby w ciągu kilku lat zacząć pływać po Zatoce Gdańskiej.
Pomysł na taką ekologiczną przeprawę na Hel mają przedstawiciele klastra Logistyczno-Transportowego Północ – Południe.
ŚLADAMI NORWEGÓW
Jak mówi Marek Świeczkowski, podobna jednostka pływa już w Norwegii. W praktyce jest od 5 do 10 razy tańszy w eksploatacji niż statki konwencjonalne. Jednostka na Zatokę Gdańską zabierałaby przede wszystkim pasażerów i kilkadziesiąt samochodów. – Mamy możliwości techniczne i projektowe. Pracujemy nad finansowaniem – mówi Świeczkowski.
SĄ SZANSE NA WSPARCIE
Wicemarszałek Województwa Pomorskiego Ryszard Świlski nie ukrywa, że na dziś priorytetem dla półwyspu jest transport kołowy, ale prace nad projektem mają duże szanse wsparcia w ramach Inteligentnych Specjalizacji Pomorza. – Bierzemy na siebie odpowiedzialność z tytułu pomysłu, który ma być kreatywną ideą na najbliższe lata – mówi Ryszard Świlski.
Trasę z Gdańska na Hel, która mierzy ponad 22 km, Elec3city pokonywałby w niecałą godzinę. Prom byłby jednostką modułową, którą można aranżować na potrzeby indywidualne klienta. Ma funkcjonować przez cały rok i spełniać różne funkcje. Pomysłodawcy projektu są zdania, że nowa droga wodna z supernowoczesnym statkiem zrewolucjonizuje myślenie o transporcie wodnym w Polsce.
Koszt promu szacuje się na kilkanaście milionów euro. Uczestnikami klastra oprócz stoczni są między innymi Urząd Morski w Gdyni, Politechnika Gdańska oraz Związek Miast i Gmin Morskich.
Sebastian Kwiatkowski/mili