Środowy poranek można zdecydowanie zaliczyć do bardzo trudnych dla praktycznie wszystkich, którzy poruszali się po Gdańsku inaczej, niż pieszo lub rowerem. Zawiodło chyba wszystko – począwszy od kolejek SKM, przez autobusy i tramwaje, na licznych zakorkowanych ulicach skończywszy. Czy taka seria niepowodzeń nie zniechęci ludzi do korzystania z komunikacji zbiorowej?
Wszystko zaczęło się wczesnym rankiem. Poza standardowymi korkami, do których kierowcy są już przyzwyczajeni, zawiodły pociągi SKM. Kilkanaście minut po szóstej można było przeczytać komunikat „Z powodu awarii sterowania w urządzeniach SRK na stacji Gdańsk Główny pociągi SKM na odcinku Gdańsk Główny – Gdańsk Śródmieście nie kursują do odwołania. Na tym odcinku są honorowane bilety SKM w środkach komunikacji ZTM Gdańsk”.
Można było więc wysiąść z pociągu i spróbować dotrzeć na miejsce tramwajem lub autobusem, ale…
KOLEJNE UTRUDNIENIA
Około 7:30, po usunięciu awarii w urządzeniach sterowania na stacji Gdańsk Główny, pociągi SKM na odcinku Gdańsk Główny – Gdańsk Śródmieście zaczęły kursować zgodnie z obowiązującym rozkładem jazdy. Niestety na tym utrudnienia się nie skończyły. Mniej niż godzinę później GAiT poinformował, że doszło do zaniku napięcia na Chełmie i 3 Maja.
Przewoźnik zachęcał do korzystania z komunikacji zastępczej uruchomionej przez ZTM, jednak, jak informowali nasi słuchacze, autobusów nie było i alternatywne środki transportu nie zostały zapewnione.
Przez zanik napięcia tramwaj zablokował skrzyżowanie trasy W-Z z 3 Maja. Stał w poprzek na jezdni, co doprowadziło do kompletnego paraliżu przy Forum Gdańsk. Przez ogromny korek autobusy zastępcze nie miały nawet szans, by dowieźć sfrustrowanych pasażerów na miejsce o czasie. A to wszystko zaledwie do godziny dziewiątej. Jak będzie wyglądała reszta dnia, możemy się tylko domyślać.
A Wy jesteście zadowoleni z funkcjonowania komunikacji miejskiej w Gdańsku i usług GAiT?
{module SondyArt2}
mk







