– Na wysokościach mamy o połowę mniej tlenu, niż oddychając teraz. Czujemy się jak na dużym kacu. Każdy krok to ogromny trud – mówi Lucyna Kołodziejska. W takich właśnie warunkach zdobyła Denali – jedną z najzimniejszych gór na Ziemi i najwyższą w Ameryce Północnej. Wszystko po to, by wesprzeć podopiecznych Pomorskiego Hospicjum dla Dzieci. Flaga, którą przywiozła ze szczytu, zostanie wylicytowana (link >>>TUTAJ). Celem aukcji jest zbiórka pieniędzy na asystor kaszlu.
Lucyna Kołodziejska była gościem Tomasza Galińskiego.
– Wiem z doświadczenia, jak uciążliwa jest niemożność złapania oddechu. Na 7 tysiącach metrów również ciężko się oddycha. Mamy tam mało tlenu i 30 kilogramów na plecach, ale to stawka warta wysiłku. Wydawać by się mogło, że asystor kaszlu to mało istotne urządzenie. Jednak pomaga ono oddychać dzieciom, które mają porażenia i niedowłady i nie mają odruchu kaszlu. Potrafię się postawić w ich sytuacji – mówiła Lucyna Kołodziejska.







