Na salę gimnastyczną trafił późno, bo inni trenowali już od szóstego roku życia. Wrodzona siła, motywacja oraz podejmowanie odpowiednich decyzji, czyli tzw. „głowa”, pozwoliły mu szybko równać się z najlepszymi, dojść do tytułów mistrza Europy, mistrza świata i złotego medalisty Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Dziś Leszek Blanik, jako prezes Polskiego Związku Gimnastycznego, robi wszystko, by wychować następców.
W audycji Sławomira Siezieniewskiego „Facet na Luzie” Leszek Blanik mówił o gimnastycznych początkach, dokonywanych wyborach, pracy i trudnościach, które ukształtowały go jako człowieka. Poruszył też wątek polityczny, gdy przez 4 lata był posłem i pilnował budowy hali sportowej dla gimnastyków przy AWFiS w Gdańsku.
Jeśli ciekawi was, jak trener Andriej Lewit zmienił polską gimnastykę, kiedy Leszek Blanik poczuł się naprawdę mocny i dlaczego wyjeżdża na Wembley, posłuchajcie audycji „Facet na Luzie” w Radiu Gdańsk.
Posłuchaj audycji:
Sławomir Siezieniewski/puch





